PiS na czele, KO traci, Partia Razem rośnie, a Polska 2050 i PSL pod progiem – tak wygląda scena polityczna w nowym sondażu IBRiS przeprowadzonym dla „Rzeczpospolitej”. Badanie wykonano miesiąc po wyborach prezydenckich. Rośnie grono niezdecydowanych, a frekwencja spada. To sygnał ostrzegawczy. Ale są też tacy, którzy w tym czasie budują zaplecze i rosną.
Ciekawostki z badania:
- 28,9 proc. – tyle poparcia notuje PiS, zyskując 0,6 pkt proc. od poprzedniego pomiaru.
- 12 tys. nowych członków – tylu działaczy dołączyło w tym roku do Partii Razem.
- 10 pkt proc. mniej – o tyle spadła deklarowana frekwencja wyborcza w ciągu miesiąca.
Kto traci, a kto wykorzystuje moment?
Po wyborach prezydenckich emocje opadły. To często moment, w którym ugrupowania albo konsolidują poparcie, albo wypadają z obiegu. PiS, mimo zmęczenia materiału i presji z różnych stron, potrafiło odzyskać część wyborców. 28,9 proc. to nie jest wynik dający samodzielną władzę, ale daje przewagę. KO, które miesiąc temu miało 32,3 proc., spadło do 26,5 proc. – to ponad 5 pkt proc. w dół.
Konfederacja, choć nadal trzecia z wynikiem 16,8 proc., też traci. Gubi prawie 4 pkt proc. w miesiąc. Spadki mają też Lewica i PSL. Największym beneficjentem tego przesilenia jest Partia Razem – 4,8 proc. i trend wzrostowy, również organizacyjny. Zyskują poparcie, ale też ludzi do struktur. To sygnał, że konsekwentna praca daje efekt.
Zobacz także: Smoliński: „Zamknąć granice natychmiast!” Radykalny plan posła
Czy frekwencja będzie decydować?
Wyobraź sobie wybory parlamentarne, w których głosuje zaledwie połowa obywateli. To dziś nie jest science fiction – to statystyka. Z 63,5 proc. deklarowanej frekwencji w czerwcu zostało 54 proc. Na wybory „zdecydowanie” chce pójść tylko 41,3 proc. Polaków. Takie dane otwierają pole manewru dla tych, którzy mają zmobilizowany elektorat.
Brak mobilizacji może uderzyć głównie w partie centrum – jak Polska 2050 czy PSL. Obie są dziś pod progiem, z poparciem 3,8 i 3,2 proc. Ich wyborcy to często osoby niezdecydowane lub umiarkowane. Gdy frekwencja spada, ich szanse maleją.
Kto działa mimo spadków?
Partia Razem, która w tym roku przyjęła 12 tys. nowych członków, pokazuje, że można budować poparcie poza głównym nurtem. Zbierają nie tylko punkty w sondażach, ale i ludzi gotowych działać. Podobnych inicjatyw jest więcej – lokalne struktury organizują spotkania, debaty, kampanie informacyjne.
Z drugiej strony, KO i Polska 2050 powinny traktować te wyniki jako sygnał ostrzegawczy. Zamiast koncentrować się na medialnych przekazach, potrzebują wyjścia w teren. Tam dziś buduje się zaufanie i przyszłe wyniki.
Zobacz też: Sąd Najwyższy: Karol Nawrocki oficjalnie prezydentem RP
Rzeczpospolita/mn






