Blogerka i przewodniczka Ewa Kowalska, ceniona popularyzatorka Gdańska, została omyłkowo ogłoszona zmarłą przez władze miasta i lokalne media. Ewidentny fake news. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz usunęła post na swoim oficjalnym fanpage’u, a media zdjęły artykuły bez słowa wyjaśnień. Ten skandal budzi ogromne emocje i pytania o rzetelność informacji w Trójmieście.
Trzy szybkie fakty
- Ewa Kowalska była autorką bloga iBedeker oraz licencjonowaną przewodniczką po Gdańsku, dobrze znaną wśród mieszkańców i turystów .
- Media lokalne nagle opublikowały informacje o jej śmierci, a następnie błyskawicznie je usunęły.
- Prezydent Gdańska skasowała post na oficjalnym fanpage’u, który obserwuje ponad sto tysięcy osób.
Po godz. 18 12 czerwca informacje o śmierci Pani Ewy przekazał portalowi wbijamszpile.pl syn Maciej. Składamy szczere wyrazy współczucia.
Ewa Zdzisława Kowalska (ur. 10 lipca 1956 w Gdańsku, zm. 12 czerwca 2025) – blogerka, dziennikarka obywatelska, przewodniczka miejska, znana jako Sikorzanka. Autorka bloga iBedeker, poświęconego historii i codzienności Trójmiasta. Absolwentka Politechniki Gdańskiej, popularyzatorka wiedzy o Gdańsku, organizatorka miejskich spacerów i projektów edukacyjnych dla szkół i przedszkoli. Laureatka wielu nagród, m.in. Bursztynowego Kompasu i Medalu Mściwoja II, wyróżniona za nowatorskie formy promocji kultury i historii Gdańska.
To jest oburzające. W erze social media informacja rozchodzi się w mgnieniu oka, a jeden błąd może skasować reputację. Jak to możliwe, że prezydent Gdańska i czołowe media bez najmniejszej weryfikacji ogłosili śmierć znanej blogerki i przewodniczki Ewy Kowalskiej?
Ten przypadek pokazuje, jak cienka jest granica między faktem a dezinformacją.
W środę kilka portali podało wiadomość o śmierci Ewy Kowalskiej, autorki bloga iBedeker i uznanej przewodniczki po Gdańsku. Niedługo potem media wycofały te artykuły, a na profilu Aleksandry Dulkiewicz zniknął post, choć fanpage prezydentki obserwuje setki tysięcy osób i stanowi pierwsze źródło informacji o życiu władz miasta. W tej sytuacji wobec opinii publicznej liczy się każdy błąd.
Ludzie nadal składają kondolencje Ewie Kowalskiej w sieci.
Dlaczego to ważne – fake news
Ten incydent uderza w fundamenty zaufania do instytucji i mediów. Gdy informacje nie są rzetelnie weryfikowane, zwykły błąd może stać się wyjątkowo niszczący. Fanpage prezydentki i lokalne media mają ogromny wpływ – odpowiedzialność powinna iść za zasięgiem. Czy to scenariusz dla “turbo skandalu”? Zdecydowanie tak. I oby był to dla wszystkich nauczka, by w dobie natychmiastowej komunikacji najpierw sprawdzić, potem publikować.
– To jest bardzo delikatna sprawa, rodzina prosiła o zdjęcie tej informacji – wyjaśnia Daniel Stenzel, rzecznik prasowy, prezydent Gdańska
Czytaj więcej: Akcje węglowe Aleksandry Dulkiewicz. Konflikt interesów?
Na koniec – życzenia zdrowia
Na koniec chcemy przekazać najważniejszą wiadomość – taką, która w obliczu całego zamieszania staje się jeszcze bardziej istotna. Z całego serca życzymy Ewie Kowalskiej zdrowia, siły i spokoju po tym, co ją niesprawiedliwie spotkało. W takiej chwili każdy z nas powinien pamiętać, że za błędnymi depeszami, niedopatrzeniami i publicznym szumem stoi realny człowiek, którego uczucia, godność i życie zasługują na szacunek. Życzymy także wsparcia dla jej bliskich, którzy z pewnością przeżyli ogromny niepokój. To właśnie ta emocjonalna prawda – człowiek, nie sensacja – powinna dominować każdy przekaz.
Zobacz też: Marta Magott – radna i prezes z politycznym wsparciem Dulkiewicz

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






