W Gdańsku odbyła się uroczystość chrztu i wodowania pierwszego okrętu typu Delfin. ORP Jerzy Różycki powstał w ramach kontraktu z Agencją Uzbrojenia, a jego budowa to efekt współpracy polsko-szwedzkiej. Okręt trafi do 3 Flotylli Okrętów i będzie kluczowym elementem zdolności SIGINT. To krok w stronę nowoczesnej Marynarki Wojennej.
Trzy kluczowe fakty:
- ORP Jerzy Różycki to pierwszy z dwóch okrętów rozpoznania SIGINT, budowanych przez stocznię Remontowa Shipbuilding.
- Nowe jednostki będą zbierać dane o aktywności przeciwnika na Bałtyku, zapewniając przewagę informacyjną.
- Zdolności budowy takich okrętów potwierdzają rosnący potencjał polskiego przemysłu stoczniowego – wcześniej stocznia dostarczyła serię niszczycieli min typu Kormoran.
Dlaczego te okręty są tak ważne? ORP Jerzy Różycki
Bałtyk to dziś jedno z najważniejszych pól rywalizacji informacyjnej i militarnej w Europie. Obecność sił NATO, manewry, aktywność rosyjskiej Floty Bałtyckiej – wszystko to sprawia, że państwa regionu inwestują w zdolności rozpoznawcze. Polska – jako kraj frontowy – nie może być biernym obserwatorem.
ORP Jerzy Różycki, a w przyszłości także bliźniaczy ORP Henryk Zygalski, mają wypełniać zadania w zakresie rozpoznania radioelektronicznego SIGINT – czyli pozyskiwania informacji z emisji radiowej i radarowej przeciwnika. To dane, które mogą zdecydować o przewadze jeszcze przed rozpoczęciem działań zbrojnych.
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że to nie tylko okręty dla Polski, ale także dla całego NATO.
Bez świadomości sytuacyjnej skuteczne planowanie oraz działanie jest po prostu niemożliwe – napisał w liście odczytanym podczas uroczystości w stoczni.
Warto się z tym zapoznać: Trałowce ORP Wigry i ORP Drużno przejdą modernizację
Kto za tym stoi i co już się dzieje?
Program budowy okrętów rozpoznawczych typu Delfin realizowany jest przez Agencję Uzbrojenia. Generalnym wykonawcą jest szwedzka firma Saab Kockums AB, a budowę powierzono gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding. To ta sama stocznia, która wcześniej z sukcesem zrealizowała projekt okrętów Kormoran dla polskiej Marynarki Wojennej.
To może cię zaciekawić: Nowy etap w polskiej marynarce. Wodowanie Delfina i cięcie blach na Miecznika – kolejny sygnał, że odbudowa potencjału morskiego trwa.
Inspektor Marynarki Wojennej, wiceadmirał Jarosław Ziemiański, wskazał, że to jednostki, które pozwolą identyfikować symptomy zagrożenia zanim będzie za późno. W ocenie MON mają też znaczenie odstraszające – są narzędziem wczesnego reagowania i wsparcia sojuszników.
Wyobraź sobie Bałtyk, którego nikt nie obserwuje
Bez nowoczesnego rozpoznania morskiego Polska byłaby ślepa w kluczowym dla niej regionie. Tymczasem coraz większy nacisk kładzie się na to, co niewidoczne – zakłócenia sygnałów, obserwacja pasywna, cyberwojna z morza. To nie są tylko zagrożenia przyszłości – to rzeczywistość.
Dlatego nie chodzi o same okręty, ale o ich zdolności. Około 1,5 tys. ton wyporności, pełne spektrum systemów rozpoznania SIGINT, cichy napęd – to nie są jednostki bojowe, ale ich znaczenie operacyjne jest trudne do przecenienia. Pozyskiwane informacje mogą uratować życie żołnierzy i zabezpieczyć infrastrukturę krytyczną.
Wciąż brakuje jednak szerszego programu edukacji społeczeństwa na temat znaczenia modernizacji Marynarki Wojennej. Tego typu wydarzenia – jak wodowanie ORP Jerzy Różycki – powinny być częścią strategii komunikacji narodowego bezpieczeństwa.
Co dalej?
- ORP Jerzy Różycki przejdzie teraz próby portowe i morskie.
- Zostanie przekazany Marynarce Wojennej i wejdzie w skład 3 Flotylli Okrętów.
- Równolegle trwa budowa bliźniaczego ORP Henryk Zygalski.
- Do 2030 roku planowane jest przekazanie do służby także fregat typu Miecznik i kontynuacja programu modernizacji sił morskich.
Zobacz też: Chrzest i wodowanie ORP Jaskółka
mn






