Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom, które miały uczestniczyć w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się przemytem marihuany z Hiszpanii do Polski. Śledztwo dotyczy przemytu ponad dwóch ton marihuany w okresie od grudnia 2019 r. do maja 2021 r.
Historia tematu
-
Trump oskarża BBC o manipulację. W tle rekordowy pozew
Opublikowano: 10 lis 2025, 21:14 -
„Zeszyt” na ławie oskarżonych za przemyt marihuany
Opublikowano: 04 lis 2025, 10:19
Grupa działała na terenie województwa pomorskiego, ale jej działalność obejmowała także Hiszpanię oraz kraje tranzytowe między Hiszpanią a Polską. Oskarżeni mieli zorganizować osiem dostaw marihuany, których łączna masa wynosiła 2.052 kg. Siedmiu mężczyzn w wieku od 29 do 43 lat usłyszało zarzuty udziału w grupie przestępczej oraz przemytu narkotyków. Jeden z oskarżonych jest także podejrzany o pranie pieniędzy wspólnie z 39-letnią kobietą. Łączna kwota, jaką wprowadzili do polskiego systemu płatniczego, wynosi ponad 200 tys. zł.
Zabezpieczenie towaru i sprzętu
Podczas przeszukania nieruchomości w Kościerskiej Hucie, funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) odkryli 320,29 kg marihuany. Towar ukryty był w specjalnie przygotowanej naczepie ciężarówki, w której zamontowano stalową konstrukcję imitującą element mostu. Według biegłego, konstrukcja była technicznie bezużyteczna i miała jedynie służyć jako opakowanie do ukrycia nielegalnie przewożonych narkotyków.
Oprócz marihuany, policja zabezpieczyła także urządzenia służące do pakowania próżniowego, telefony komórkowe, karty SIM, zagłuszarki sygnału radiowego oraz 18 tys. zł w gotówce. Zatrzymano także walizkę z 5,6 mln zł w mieszkaniu jednego z oskarżonych.
Czytaj też: Likwidacja mega-laboratorium. 200 kg narkotyków, 2 zatrzymanych
Technologia używana przez przestępców
Oskarżeni korzystali z aplikacji szyfrujących, takich jak ANOM i SkyECC, aby utrzymywać anonimową i nieśledzoną komunikację. Te narzędzia miały zapewniać bezpieczeństwo ich rozmów. SkyECC, popularna w środowiskach przestępczych, była uważana za jedną z najbezpieczniejszych aplikacji szyfrujących na świecie. Koszt jej używania wynosił 900 zł miesięcznie za jeden telefon.
W wyniku śledztwa siedem osób zostało tymczasowo aresztowanych, z czego cztery nadal przebywają w areszcie. Wobec pozostałych zastosowano środki zapobiegawcze, takie jak wysokie poręczenia majątkowe, dozory policyjne oraz zakazy opuszczania kraju. Na poczet kar i roszczeń Skarbu Państwa zabezpieczono 8,3 mln zł, w tym 6,9 mln zł w gotówce oraz 1,4 mln zł w nieruchomościach i ruchomościach.
Groźba surowych kar za przemyt marihuany
Oskarżonym grożą surowe kary. Za przemyt narkotyków mogą zostać skazani na minimum 3 lata więzienia, a maksymalnie na 20 lat. W przypadku skazania za pranie pieniędzy sąd może orzec przepadek majątku uzyskanego z przestępstw. Ponadto, każdy z oskarżonych może zostać obciążony nawiązką w wysokości do 50 tys. zł na cele zapobiegania narkomanii.
Czytaj więcej: Wyspa Spichrzów w Gdańsku zagłębiem śmiertelnego narkotyku
Zagrożenie dla społeczeństwa
Przestępstwa narkotykowe, takie jak przemyt marihuany, stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego oraz destabilizują gospodarkę. Władze podkreślają konieczność surowego karania osób zaangażowanych w nielegalny obrót narkotykami, aby zniechęcić do podobnych działań w przyszłości.
Kluczowym elementem śledztwa była współpraca Prokuratury Regionalnej w Gdańsku z Centralnym Biurem Śledczym Policji, co umożliwiło zidentyfikowanie wszystkich uczestników przestępstw. Sukces operacji dowodzi skuteczności polskich służb w walce z przestępczością zorganizowaną, w tym w zatrzymywaniu transgranicznych przestępców.
mn






