Przestępcy coraz częściej sięgają po oszustwa na tzw. spoofing, czyli podszywanie się pod banki, urzędy i firmy. Dzięki technologii potrafią sprawić, że na ekranie ofiary pojawia się prawdziwy numer banku. Oszuści przekonują do podania kodów Blik lub wykonania przelewów na „bezpieczne konto”. W efekcie Polacy tracą oszczędności, nie zdając sobie sprawy z zagrożenia.
Trzy szybkie fakty:
- Oszuści manipulują ofiarami, podszywając się pod banki, urzędy i firmy kurierskie.
- Spoofing sprawia, że numer telefonu oszusta wygląda jak prawdziwy numer banku.
- Przestępcy często wykorzystują kod Blik, by błyskawicznie wypłacić pieniądze.
Jak działają oszuści? Czym jest spoofing?
Mechanizm oszustwa jest prosty, ale skuteczny. Przestępca dzwoni do ofiary i podaje się za pracownika banku. Może ostrzegać przed „podejrzanymi transakcjami” i proponować natychmiastowe zabezpieczenie środków. Kluczową rolę odgrywa tu technologia, która pozwala wyświetlić numer banku na ekranie telefonu ofiary.
W wielu przypadkach ofiary dostają także fałszywe wiadomości SMS z linkiem do strony łudząco podobnej do bankowej. Tam wpisują swoje dane logowania, które od razu trafiają do oszustów.
Czytaj też: 66-latek stracił pół miliona złotych. “Zainwestował” w ropę
Najnowsze przypadki oszustw
Ostatnie tygodnie pokazują, że przestępcy nie zwalniają tempa. Oto kilka przykładów:
- 52-letni mężczyzna stracił 11 tys. złotych, bo oszust przekonał go do potwierdzenia transakcji Blik. Myślał, że chroni swoje pieniądze, a w rzeczywistości zasilał konto przestępców.
- 44-letnia kobieta straciła 3200 złotych, klikając w fałszywy link na portalu sprzedażowym i podając oszustom dane logowania do banku.
- 30-latka również padła ofiarą przestępców, którzy podszyli się pod firmę kurierską i „pomogli” jej dokończyć sprzedaż. Efekt? Strata 3200 złotych.
Czytaj więcej: Oszuści podszywają się pod system Fala
mn






