Jerzy Owsiak podczas finału WOŚP (FOTO: Marcin Michoń/Jerzy Owsiak/FB)

Owsiak otwarcie o WOŚP: końcowa suma może być niższa niż ubiegłoroczna

Niedzielny finał przyniósł emocje i wielkie liczby. Jednak tym razem pojawił się także cień wątpliwości. Po raz pierwszy od lat padły słowa o możliwie mniejszej kwocie. Dla wielu darczyńców to sygnał istotny, bo dotyczy skali społecznego wsparcia.

W niedzielę przed północą licznik 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pokazał ponad 183 mln zł. To kwota wyższa niż rok wcześniej o tej samej porze. Ostateczny wynik fundacja tradycyjnie poda po kilku tygodniach, po rozliczeniu aukcji i wpłat.

Podczas konferencji prasowej prezes fundacji, Jerzy Owsiak, zaznaczył, że końcowa suma może być niższa niż ubiegłoroczna. Wypowiedź miała spokojny ton, bez deklaracji rekordu.

Słowa, które zwracają uwagę

Owsiak podkreślił, że niższy wynik nie oznacza kryzysu. Mówił o realnych możliwościach finansowych społeczeństwa. Zaznaczył też, aby w takiej sytuacji „nie obrażać się na nikogo”. To rzadki moment, gdy lider Orkiestry publicznie dopuszcza spadek wpływów. Dotychczas komunikacja opierała się głównie na rekordach i wzrostach.

W ubiegłym roku licznik przed północą zatrzymał się na 178,5 mln zł. Przy średniej inflacji około 3,7 proc., podawanej przez Główny Urząd Statystyczny, ta kwota w dzisiejszych realiach odpowiada około 185 mln zł. Ostateczna suma sięgnęła wtedy 289 mln zł i była rekordowa. Różnica między kwotą nocną a końcową była ogromna. Tegoroczny wynik startowy jest wyższy, ale nikt nie przesądza podobnego skoku.

Tegoroczny wynik przed północą, czyli ponad 183 mln zł, jest więc nominalnie wyższy, ale realnie słabszy niż rok temu. Po uwzględnieniu inflacji obecna suma ma mniejszą wartość zakupową niż zeszłoroczny rezultat osiągnięty w noc finału.

Cel zbiórki i wydatkowanie środków

Tegoroczna zbiórka była poświęcona diagnostyce i leczeniu chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Prezes fundacji zapewnił, że każda przekazana złotówka ma już określone przeznaczenie. Chodzi o zakup sprzętu medycznego i wsparcie konkretnych oddziałów.

Według deklaracji fundacji środki mają być wykorzystane w sposób planowy i kontrolowany, niezależnie od ostatecznej kwoty.

Czytaj więcej: Jerzy Owsiak odchodzi z pierwszego planu WOŚP

Finał od poranka do wieczora

34. Finał rozpoczął się po godz. 8.30 w specjalnym studiu na błoniach Stadionu Narodowego w Warszawie. Wcześniej Owsiak pojawił się na warszawskim Służewiu, gdzie wrzucał pieniądze do puszek wolontariuszy.

Podczas otwarcia mówił o energii i wspólnym działaniu. Padły słowa o radości i skutecznej pomocy, która ma być efektem zbiórki.

Publiczne przyznanie, że pieniędzy może być mniej, zmienia narrację wokół finału. To sygnał, że Orkiestra mierzy się z nową rzeczywistością finansową. Nie padły jednak żadne zapowiedzi ograniczeń działań. Kluczowa informacja wybrzmiała jasno: nawet niższy wynik nie zmienia planów leczenia dzieci.

Zobacz też: Karol Nawrocki nie wesprze WOŚP. Poleca Caritas

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.