Funkcjonariusze nowodworskiej drogówki zatrzymali 43-letniego kierowcę Audi, który znacznie przekroczył prędkość na trasie S-7. Podczas kontroli okazało się, że prowadził auto pod wpływem amfetaminy. W jego domu policjanci znaleźli dodatkowe narkotyki.
Szybka jazda i podejrzane zachowanie – był pod wpływem amfetaminy
Do zdarzenia doszło 27 lutego po godzinie 18:00. Policjanci patrolowali trasę S-7 nieoznakowanym radiowozem, gdy zauważyli pędzące Audi. Pomiar prędkości wykazał 163 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 120 km/h. Kierowca nie posiadał też aktualnych badań technicznych pojazdu.
Za przekroczenie prędkości oraz brak przeglądu funkcjonariusze ukarali go mandatami na łączną kwotę 1050 zł i nałożyli 11 punktów karnych. Jednak to nie koniec problemów 43-latka. Jego nerwowe zachowanie wzbudziło podejrzenia policjantów, którzy postanowili przeprowadzić dodatkowe badanie.
Amfetamina we krwi i w domu
Test na obecność środków odurzających wykazał, że mężczyzna znajdował się pod wpływem amfetaminy. Policjanci natychmiast zatrzymali mu prawo jazdy i przewieźli do szpitala na pobranie krwi do dalszych badań.
To jednak nie koniec kłopotów kierowcy. W trakcie przeszukania jego miejsca zamieszkania funkcjonariusze znaleźli dodatkową porcję amfetaminy. Oprócz konsekwencji za jazdę pod wpływem narkotyków, mężczyzna usłyszy teraz także zarzuty związane z posiadaniem środków odurzających.
Czytaj więcej: Policyjny pościg na ekspresowej “siódemce” przed wigilią
Sąd zdecyduje o jego losie
Za swoje czyny 43-latek odpowie teraz przed sądem. Grozi mu wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów, a także kara pozbawienia wolności. Policja apeluje do kierowców o rozsądek i przypomina, że jazda pod wpływem narkotyków jest równie niebezpieczna jak prowadzenie auta po alkoholu.
Zobacz też: Pojedziemy betonową ekspresówką z Trójmiasta do Słupska
mn






