Polskie Elektrownie Jądrowe przenoszą główną siedzibę do Gdańska. Informację oficjalnie przekazano we wtorek podczas otwarcia biura przy ul. Jana z Kolna 11. Projekt atomowy wchodzi w nową fazę. I zmienia adres.
Z Warszawy nad Bałtyk
Decyzja o przeniesieniu siedziby jest naturalną konsekwencją realizacji harmonogramu i założeń programu jądrowego. Elektrownia powstanie w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino na Pomorzu. To tam mają stanąć trzy bloki w technologii AP1000 firmy Westinghouse.
Prezes PEJ Marek Woszczyk wskazał, że na początku w gdańskim biurze pracować będzie ponad 20 osób.
Do końca tego roku możemy osiągnąć liczbę 56, może nawet 60 etatów. Przy czym, jeżeli projekt będzie przyspieszał, a na tym nam bardzo zależy, nie wykluczamy, że ta liczba będzie jeszcze większa – powiedział.
Dodał, że w kolejnych latach, po 2027 roku, zatrudnienie może przekroczyć 100 osób.
Ale nie chciałbym tutaj deklarować żadnych liczb – zaznaczył prezes.
To wyraźny sygnał, że projekt wychodzi z fazy koncepcyjnej. Biuro w stolicy przestaje wystarczać, gdy inwestycja wchodzi w etap realnych przygotowań do budowy.
Czytaj więcej: Najpotężniejsza elektrownia jądrowa w Europie zaczęła działać. Budowa była opóźniona 14 lat
Naturalny etap inwestycji
Jak relacjonuje PAP, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna podkreślił, że zmiana lokalizacji to logiczny krok.
Budowa, a także przyszła faza operatorska będzie mieć miejsce właśnie tutaj na Pomorzu. Nie ma praktycznych możliwości, żeby nadzorować inwestycje, która się będzie działa tutaj na Pomorzu, czy później przyszłego operowania elektrownią jądrową zdalnie z Warszawy – powiedział.
Musimy tutaj być na miejscu, musimy tutaj tej inwestycji pilnować i ją realizować. To jest zupełnie naturalny element w harmonogramie i życiu tego projektu – dodał Wrochna.
Co istotne, PEJ to spółka w 100 proc. należąca do Skarbu Państwa. Odpowiada za realizację jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych w historii III RP. Mówimy o projekcie liczonym w dziesiątkach miliardów zł.
Docelowo w Gdańsku ma zostać ulokowana także spółka operatorska. Wcześniej powstanie biuro budowy w samej lokalizacji elektrowni. Faza projektu wymusza budowanie kompetencji na miejscu.
Kluczowe daty i technologia
Elektrownia w Lubiatowie-Kopalinie ma składać się z trzech bloków w technologii AP1000 Westinghouse. Wykonawcą będzie konsorcjum Westinghouse-Bechtel.
Wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego planowane jest na 2028 rok. To moment symboliczny, który otworzy właściwą fazę budowy. Rozpoczęcie komercyjnej pracy pierwszego bloku przewidziano na 2036 rok.
To perspektywa 10 lat intensywnych prac. Inwestycja ma wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Polski i uniezależnić kraj od wahań cen surowców. Atom ma zapewnić stabilne dostawy energii niezależnie od pogody czy sytuacji geopolitycznej.
Pomorze w centrum zmian
Przeniesienie siedziby do Gdańska oznacza, że centrum decyzyjne projektu przesuwa się nad Bałtyk. To także impuls dla regionu. Nowe miejsca pracy, rozwój zaplecza technicznego i eksperckiego. Jednocześnie to sygnał, że projekt atomowy przestaje być odległą obietnicą.
Czy to moment przełomowy? W praktyce okaże się w 2028 roku, gdy wylany zostanie pierwszy beton. Dziś zmienia się adres spółki. Jutro zmieni się krajobraz polskiej energetyki.
Zobacz też: „Port Haller” na Bałtyku. Nowa inwestycja PIS-u po powrocie do władzy
mn/PAP






