Wejście do domu rodzinnego powinno oznaczać bezpieczeństwo. W Wejherowie stało się jednak miejscem przemocy i strachu. 16-latek, który od miesięcy terroryzował swoich rodziców, został w końcu zatrzymany. Zgodnie z decyzją sądu trafi do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Sprawa, choć lokalna, rzuca światło na zjawisko coraz częstsze – brutalność nieletnich wobec najbliższych.
Trzy fakty, które musisz znać:
- Chłopak wielokrotnie stosował przemoc fizyczną i psychiczną wobec matki i domowników.
- Podczas wcześniejszych interwencji znieważał policjantów i wykazywał agresję wobec funkcjonariuszy.
- Sąd zdecydował o umieszczeniu go w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym, gdzie trafił po zatrzymaniu.
Sąd rodzinny nie miał wątpliwości
Funkcjonariusze z Wejherowa już od kilku tygodni prowadzili działania w sprawie przemocy domowej, jakiej dopuszczał się 16-latek. Agresja wobec matki i innych członków rodziny była nie tylko regularna, ale eskalowała. Zebrane przez śledczych dowody pozwoliły sądowi rodzinnemu na wydanie jednoznacznego orzeczenia: izolacja młodego sprawcy w warunkach wychowawczych.
Zatrzymania dokonano wczoraj po południu. Nastolatek został przetransportowany do Policyjnej Izby Dziecka w Gdańsku. Tam spędził noc, zanim został przewieziony do placówki wychowawczej.
Kiedy dziecko staje się oprawcą
Zgodnie z art. 207 Kodeksu karnego, znęcanie się nad osobą najbliższą – niezależnie od wieku sprawcy – może skutkować karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku nieletnich decyzję o środku wychowawczym podejmuje sąd rodzinny. To on analizuje nie tylko dowody, ale także perspektywy resocjalizacji i środowisko rodzinne.
Chłopak, mimo młodego wieku, już wcześniej był znany służbom. Podczas wcześniejszych interwencji wielokrotnie znieważał policjantów, zachowywał się agresywnie i ignorował wezwania do spokoju. Dla sądu było to wystarczającym sygnałem, że inne środki – jak kurator czy nadzór rodzicielski – nie przynoszą skutku.
Czytaj więcej: 16-latek bez prawa jazdy rozbił się na motocyklu – trafił do szpitala
Policja: „Nie milczmy, reagujmy”
Wejherowska komenda po raz kolejny wystosowała apel do mieszkańców regionu: nie bójmy się reagować. Przemoc domowa, nawet jeśli dotyczy nieletnich sprawców, powinna być zgłaszana. To nie tylko ochrona ofiar, ale także możliwość zatrzymania eskalacji, która z czasem może doprowadzić do tragedii.
Policja przypomina: każda osoba – niezależnie od płci, wieku czy pozycji w rodzinie – zasługuje na życie w spokoju i szacunku. Jeżeli ktoś doświadcza przemocy albo jest jej świadkiem, może zgłosić to anonimowo, dzwoniąc pod numer 112 lub kontaktując się z najbliższą jednostką Policji.
Sprawa szesnastolatka z Wejherowa pokazuje wyraźnie, że przemoc domowa nie zna granic wiekowych. W tym przypadku to dziecko stało się oprawcą, a jego najbliżsi ofiarami.
Zobacz też: 16-latek quadem uderzył w busa. Wypadek pod Włynkowem
mn






