Pikieta w Gdańsku. Mieszkańcy kontra deweloperzy (FOTO: organizator pikiety)

Pikieta w Gdańsku. Mieszkańcy kontra deweloperzy

W Gdańsku narasta opór wobec działań deweloperskich forsowanych za zgodą władz miasta. Mieszkańcy, z różnych dzielnic, organizują się i zapowiadają stanowczy sprzeciw. Pikieta przy ulicy Kołobrzeskiej ma być początkiem większej kampanii.

Trzy fakty:

  1. Gdańszczanie zarzucają władzom faworyzowanie deweloperów kosztem jakości życia mieszkańców.
  2. W ciągu ostatnich dni zlikwidowano przychodnię, klub sportowy i centrum handlowe.
  3. Pikieta na Kołobrzeskiej ma być początkiem szerokiej kampanii obywatelskiego sprzeciwu.

Kołobrzeska staje się symbolem niezgody

W najbliższych dniach mieszkańcy Gdańska spotkają się przy ulicy Kołobrzeskiej 48. Pikieta organizowana przez Piotra Bednarskiego to wyraz sprzeciwu wobec – jak to określają uczestnicy – „deweloszaleństwa”, które trawi miasto od lat. Lokalna społeczność czuje się pomijana i ignorowana w decyzjach, które radykalnie zmieniają ich otoczenie.

Deweloperzy, wspierani decyzjami władz, mają niemal wolną rękę w zagospodarowaniu nawet tych przestrzeni, które dotąd pełniły funkcje usługowe lub były ostatnimi zielonymi enklawami w dzielnicach. Mieszkańcy mówią wprost: „Dość tego. Chcemy Gdańska dla ludzi, nie dla zysków firm budowlanych.”

Od Nowego Portu po Matarnię – skala niezadowolenia rośnie – mieszkańcy protestują

Na liście niezadowolenia znalazły się dzielnice: Nowy Port, Żabianka, Matarnia i inne. Przykłady budzące największe emocje to między innymi:

  • Likwidacja przychodni zdrowia przy Beniowskiego 23
  • Zamknięcie popularnego klubu sportowego Corpus Gym w Brzeźnie
  • Planowana likwidacja Alfy Centrum, kultowego punktu handlowego
  • Wysoki budynek mieszkalny na Żabiance, powstający w miejscu wcześniej przeznaczonym na cele społeczne
  • Kołobrzeska 44 – inwestycja, która pozbawiła mieszkańców zapisanej w księgach wieczystych służebności

Wszystkie te przypadki mają wspólny mianownik – zignorowanie głosu mieszkańców. Bednarski wzywa do zjednoczenia sił. Jego zdaniem to nie są odosobnione problemy, lecz przejaw ogólnomiejskiego kryzysu planowania przestrzennego.

Miasto pod wodą, a retencja nie działa

Mieszkańcy podnoszą także inne kwestie – w tym problemy z retencją wód opadowych. Choć władze miasta miały wydać ponad 30 milionów złotych na usprawnienie systemu odprowadzania deszczówki, dolny taras Gdańska rokrocznie w miesiącach letnich zmienia się w zalewisko. Ich zdaniem to dowód na to, że strategia rozwoju miasta nie służy ani naturze, ani ludziom.

Zamiast przestrzeni zrównoważonej, powstają osiedla bez dróg, bez komunikacji, bez zaplecza usługowego. Mikroapartamenty zamiast mieszkań, beton zamiast drzew. Patodeweloperka staje się coraz bardziej widoczna, a frustracja mieszkańców rośnie.

Czytaj więcej: Gdańsk protestuje przeciw Centrum Integracji Cudzoziemców

Organizatorzy zapowiadają, że pikieta na Kołobrzeskiej to dopiero początek. Chcą doprowadzić do systemowej zmiany polityki przestrzennej w Gdańsku. Celem jest realna partycypacja obywateli w procesach decyzyjnych i zatrzymanie trendu betonowania miasta.

Piotr Bednarski nie wyklucza kolejnych protestów. Jego zdaniem tylko masowe zaangażowanie mieszkańców może powstrzymać dalszą degradację przestrzeni publicznej. Hasło „Miasto dla ludzi, nie dla deweloperów” nabiera w Gdańsku nowego znaczenia.

Zobacz też: Deweloper Elfeko pozwie protestujących na Przymorzu? “Litości”

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.