PKP Intercity pojedzie w Dolomity – gdzie kolej dla zwykłych Polaków? (FOTO: canva)

PKP Intercity pojedzie w Dolomity – gdzie kolej dla zwykłych Polaków?

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak ogłosił plany uruchomienia luksusowych połączeń kolejowych PKP Intercity do Austrii i Włoch na sezon narciarski na antenie Radia Zet. Inicjatywa wzbudza krytykę – nie tylko ze względu na jej kosztowność, ale przede wszystkim przez całkowite ignorowanie realnych potrzeb mieszkańców Polski lokalnej. Państwowy przewoźnik zamiast skupić się na naprawie torów i poprawie codziennych połączeń, kieruje ofertę do turystycznej elity.

Trzy szybkie fakty

  • Minister zapowiada pociąg do Austrii i pociąg do Włoch mimo braku infrastruktury.
  • PKP Intercity rozwija międzynarodowe trasy, gdy lokalne linie kolejowe wciąż są zaniedbane.
  • IC Adriatic Express do Chorwacji kosztuje od 301 zł w kuszetce, a bilety już się wyprzedały.

Czy naprawdę pociąg do Włoch to dziś największy problem polskiej kolei? Gdy na wschodzie kraju ludzie czekają godzinami na spóźnione TLK, a linie w centrum Polski wymagają pilnych remontów – władze PKP Intercity snują wizje luksusowych wyjazdów narciarskich. Zamiast stawiać na prosty, tani i niezawodny transport dla wszystkich, rząd funduje rozrywkę wybranym.

Pociąg do Austrii kosztowną zabawką elit

Na antenie Radia Zet minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział utworzenie pociągu do Austrii. Inicjatywa ma służyć głównie entuzjastom sportów zimowych. To zaskakujące, biorąc pod uwagę, że PKP Intercity to państwowa spółka, utrzymywana z pieniędzy wszystkich podatników. Zamiast rozwijać siatkę połączeń krajowych, resort infrastruktury chce oferować alpejskie wyjazdy dla wybranych. Minister otwarcie przyznał, że realizacja przedsięwzięcia będzie „bardzo trudna” – co w praktyce oznacza bardzo kosztowna.

Połączenie kolejowe do Włoch również znajduje się na liście rządowych planów. Warto postawić pytanie: komu ono służy? Przeciętny pasażer PKP nie wybiera się do Cortiny d’Ampezzo – dla niego ważniejsze są komfortowe warunki w codziennych połączeniach do pracy czy szkoły. Tymczasem standardy pociągów TLK czy IC nadal odbiegają od europejskiej normy. Brakuje klimatyzacji, dostępność dla niepełnosprawnych jest znikoma, a składy często pamiętają czasy PRL-u. Mimo to rząd i PKP Intercity wolą inwestować w kosztowne, sezonowe eskapady.

Czytaj więcej: Czesi nad Bałtykiem. Rusza bezpośrednie połączenie kolejowe

Popularność Adriatic Express nie usprawiedliwia dalszych ekstrawagancji

Połączenie Warszawa–Rijeka, czyli IC Adriatic Express, rusza już 27 czerwca. Podróż potrwa blisko 19 godzin, a bilety na kuszetki – w cenie od 301 zł – już zostały wyprzedane. Choć sukces komercyjny tej trasy jest bezdyskusyjny, nie powinien on stanowić uzasadnienia dla kolejnych tego typu projektów.

Pociąg do Chorwacji to ciekawostka dla bogatszych turystów, nie realna oferta dla mieszkańców Polski powiatowej. Czy kolejne pieniądze pójdą w kierunku podobnych atrakcji, podczas gdy tory na Warmii i Mazurach rozsypują się pod ciężarem codziennych składów?

Kto zapłaci cenę?

PKP Intercity planuje przewieźć 88 mln pasażerów w 2025 roku, a do 2030 nawet 110 mln. Jednak liczby nie pokazują, kto z tych połączeń naprawdę korzysta. Czy pociąg do Austrii zaspokoi potrzeby seniorów z Podlasia, młodzieży z Bieszczad czy rodzin z Mazur? Wątpliwe.

Tymczasem na liniach lokalnych nie ma nowych peronów, a wiele tras jest obsługiwanych przez przestarzały tabor. Inwestycje w trasy międzynarodowe powinny być dodatkiem – nie zastępstwem dla publicznej misji przewoźnika. Na razie wygląda to jak działania pod publiczkę – dla kamer i mediów – a nie dla ludzi.

Zobacz też: Media: bezpłatny pociąg do Warszawy na marsz Tuska

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Komentarze

  1. Jedna wielka żenada nic więcej. Będąc w weekend w Władysławowie konduktorzy nie wpuszczali ludzi do pociągu. Ludzie czekali ponad godzinę na kolejny pociąg. Duża część miała przesiadki w Gdyni do południowych większych miast. Jakby nie mogli dodac dodatkowego wagonu. PKP wieje komuna nic więcej. Spóźnienia po kilka godzin.

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.