Rusza proces przeciwko 27 byłym funkcjonariuszom Służby Więziennej, oskarżonym o brutalne pobicie internowanych w 1982 roku w Ośrodku Odosobnienia w Kwidzynie. Akt oskarżenia wpłynął 3 lipca 2024 roku, a prokuratura IPN dysponuje obszernym materiałem dowodowym i szczegółowymi relacjami.
Trzy szybkie fakty
- Pobyto co najmniej sześćdziesięciu internowanych, z których 12 wymagało hospitalizacji.
- Oskarżonym grozi kara do ośmiu lat więzienia.
- Przesłuchania wykazały użycie pałek szturmowych, kopniaków i wymyślnych tortur psychicznych.
W poniedziałek w Kwidzynie przed sądem rozpocznie się długo oczekiwany proces dotyczący pobicia i znęcania się nad internowanymi w 1982 roku. To wydarzenie dotyczy głęboko skrywanej strony PRL‑owskich represji. Dla wielu oskarżonych może to być pierwsza prawdziwa konfrontacja z odpowiedzialnością za zbrodnie, które przez dekady pozostały bezkarnie ukryte. Sprawa ujawnia niezwykły splot przemocy i władzy – warto poznać szczegóły, by zrozumieć, jak wyciągnięto ich na światło dzienne.
Pierwsze starcie internowanych i funkcjonariuszy przed sądem
Akt oskarżenia trafił do sądu w lipcu ubiegłego roku. Zgromadzony materiał dowodowy obejmuje relacje świadków, dokumentację medyczną i ekspertyzy lekarskie. Prokurator Janicki wskazuje, że każdy z 27 oskarżonych miał przypisaną rolę w bestialskim biciu internowanych. Ta sprawa to precedens – pierwszy w III RP przykład próby rozliczenia PRL‑owskiego przestępstwa zbiorowego.
W sierpniu 1982 roku internowani sprzeciwili się ograniczeniom w kontaktach z rodzinami. Służba Więzienna stłumiła protest, zamknęła osadzonych w celach, a następnie wyprowadzała ich pojedynczo na korytarz. Tam funkcjonariusze zadawali dziesiątki uderzeń pałkami i pięściami, kopali w okolice nerek i podbrzusza. Trwało to co najmniej półtorej godziny.
W pawilonach I i III sytuacja się powtórzyła – funkcjonariusze bili internowanych w sposób systematyczny i uporczywy. Ten akt przemocy miał nie tyle przywrócić porządek, co służyć represji i odstraszeniu przyszłych protestów.
Czytaj więcej: Opozycjoniści krytykują decyzję Lecha Parella ws. Wachowskiego
Psychiczne tortury i upokorzenie internowanych
Oprócz fizycznej przemocy stosowano metody wymierzone w godność i psychikę internowanych. Zmuszano ich do niszczenia symboli religijnych, zdejmowania napisów paznokciami, całowania butów funkcjonariuszy, wąchania pałek szturmowych i sprzątania zabrudzonych cel. Byli też pluci i szczuci psem. W dokumentach IPN określono to jako „bezprawie” i „akt odwetu”.
To nie tylko przypadek brutalności – to dowód na to, że represje w PRL‑u często posuwały się daleko poza ramy prawa i porządku. Proces ten to krok w kierunku przywrócenia pamięci ofiar i potępienia terroru władzy.
Zobacz też: Lech Wałęsa obraził się na naród. Nieobecność na rocznicy
mn

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






