Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali czterech mężczyzn w wieku od 17 do 42 lat podejrzanych o brutalne pobicie przy ul. Piłsudskiego. Do zdarzenia doszło 19 lipca w nocy – ofiary zostały zaatakowane pięściami i kopane. Jeden ze sprawców miał grozić bliskiej osobie jednego z poszkodowanych. Zatrzymani są pod dozorem policyjnym i nie mogą zbliżać się do ofiar.
Czterech napastników, dwie ofiary
Noc z 19 na 20 lipca przy ul. Piłsudskiego w Gdyni zakończyła się dramatycznie dla dwóch młodych mężczyzn. Zostali brutalnie pobici przez czterech napastników w wieku od 17 do 42 lat. Zdarzenie rozpoczęło się od telefonicznej rozmowy jednego z pokrzywdzonych, która – jak wynika z ustaleń śledczych – uraziła rozmówców i sprowokowała napaść.
Policjanci ze Śródmieścia szybko zareagowali na zgłoszenie. Po analizie monitoringu i przesłuchaniach świadków udało się ustalić tożsamość sprawców. Trzech z zatrzymanych to mieszkańcy Gdyni, jeden mieszka w Gdańsku.
Groźby i brutalna przemoc
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyźni najpierw siedzieli na ławce, a następnie – urażeni słowami z rozmowy telefonicznej – postanowili działać. Po krótkim czasie podjechali pod wskazane miejsce i zaatakowali dwóch mężczyzn. Dwóch pozostałych zdążyło uciec.
Sprawcy bili pięściami i kopali po całym ciele. Co więcej, jeden z nich kierował groźby karalne pod adresem ciotki jednego z pobitych.
To nie był zwykły incydent – śledczy potraktowali go jako napaść z użyciem przemocy fizycznej. Oceniono, że istnieje zagrożenie dalszych działań wobec ofiar, dlatego wobec napastników zastosowano policyjny dozór i zakaz zbliżania się do poszkodowanych.
Szybka reakcja policji
Zatrzymanie nastąpiło 24 lipca. Policjanci kryminalni z Gdyni i Gdańska przeprowadzili działania operacyjne, które doprowadziły do zatrzymania podejrzanych. Mężczyźni zostali przewiezieni do policyjnych cel.
Prokurator nie zdecydował o areszcie tymczasowym, jednak wobec wszystkich czterech mężczyzn zastosowano środki zapobiegawcze. Każdy z podejrzanych ma obowiązek stawiania się na komendzie i nie może zbliżać się do poszkodowanych.
Czytaj więcej: Brutalne pobicie pałką teleskopową w centrum Gdańska
mn






