W centrum Gdańska na Długim Targu, podczas wiecu Rafała Trzaskowskiego, doszło do nietypowej interwencji policyjnej. Wydarzenia, które miały być elementem kampanii wyborczej, zostały przyćmione przez zatrzymanie człowieka w stroju Batmana, który wywiesił baner przeciwko wspomnianemu kandydatowi na prezydenta RP koalicji rządzącej. Całą sytuację z bliska obserwował Robert Kwiatek, znany fotoreporter z Trójmiasta – świadek. Jego relacja rzuca inne światło na komunikat policji, sugerując możliwe nadużycia i kontrowersyjne działania służb.
Historia tematu
-
Trzaskowski w Gdańsku. Batmana czeka sąd
Opublikowano: 30 maj 2025, 20:41
Trzy szybkie fakty:
- Policjanci weszli do hotelowego pokoju bez nakazu, powołując się na podejrzenie próby samobójczej Batmana.
- Świadkowie, w tym pracownica hotelu i fotograf, kwestionują legalność działań funkcjonariuszy.
- Batman został zatrzymany za zakłócanie zgromadzenia, mimo że znajdował się 100 metrów od wiecu.
Batman na oknie i pytania o prawo
Robert Kwiatek, świadek całego zajścia, nie kryje emocji:
Tak, byłem, widziałem i nawet uczestniczyłem, bo nerwy mnie poniosły.
Jego relacja zaczyna się od opisu interwencji wobec grupy osób z transparentem, nazwanych przez niego „ZORRO”. Ich działania, choć głośne, miały miejsce poza głównym przebiegiem wiecu.
Jednak to zatrzymanie mężczyzny przebranego za Batmana wywołało największe poruszenie.
Transparent wywieszony był w oddaleniu od wiecu, około 100 metrów. Batman stał w oknie, coś krzyczał, ale bez nagłośnienia – relacjonuje Kwiatek.
Jak twierdzi, ludzie się śmiali, robili zdjęcia, a atmosfera była bardziej komiczna niż konfrontacyjna.
Policja wkracza bez zapowiedzi
Po około kwadransie pojawiła się policja.
Bezradnie kręcili się na dole, nie wiedząc co robić. W końcu Człowiek Nietoperz znikł – mówi fotograf.
Policjanci weszli do hotelowego pokoju, nie przedstawiając się i bez wezwania do otwarcia drzwi.
Weszli jak do siebie. Pokój był zamknięty. Otworzyli go jakimś swoim patentem – twierdzi świadek.
Kwiatek był na miejscu, słyszał krzyki i widział zachowanie służb. W pokoju miało znajdować się ośmiu funkcjonariuszy – czterech w mundurach, czterech nieumundurowanych.
Pani z hotelu domagała się podstawy prawnej wejścia, mówiła o zakłóceniu miru. Policjanci nie przedstawili żadnego nakazu – podkreśla Kwiatek.

Czytaj więcej: Trzaskowski w Gdańsku. Batmana czeka sąd
Pretekst? Próba samobójcza czy manifestacja?
Zgodnie z relacją świadka, funkcjonariusze tłumaczyli interwencję koniecznością zapobieżenia próbie samobójczej.
To jest nagrane – dosłownie: musieli podjąć interwencję, by zapobiec próbie samobójczej. No kurde, Batman co po ścianach łazi, miałby wyskoczyć z okna? – ironizuje Kwiatek.
Zatrzymany mężczyzna miał według policji zakłócać legalne zgromadzenie. Jednak obecni na miejscu świadkowie, w tym fotograf oraz pracownica hotelu, twierdzą, że nie dochodziło do żadnych poważnych naruszeń.
Ludzie sobie żartowali, nikt nie czuł się zagrożony. Transparent w oknie to raczej happening niż zamach na bezpieczeństwo – dodaje.
Wątpliwości co do legalności działań
Kwiatek nie ukrywa krytyki wobec działań służb:
Zachowanie, to już niestety białoruski wzorzec.
Zastanawia się, czy wejście do pokoju hotelowego nie było bezprawne. Wspomina też o możliwości wniesienia zażalenia na czynności policji.
Wystarczyłby uśmiech, ale nie – trzeba było “na kopach” łapać Batmana. Tyle, że oni powinni wiedzieć, że z Batmanem się nie zadziera” – kończy z przekąsem Kwiatek.
Dodaje również, że całość wydarzenia była „zabawna, ale wcale nie śmieszna”.
Zobacz też: Batman na Długim Targu. Seria protestów przeciwko Trzaskowskiemu🎥

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.







Ej kurna, ale jakim prawem czemu wy postujecie zdjęcia tego pana batmana? To jest jego wizerunek
Autor zdjęcia przekazał naszemu portalowi, że pan przebrany za Batmana wyraził zgodę na publikację zdjęcia, w tym z widoczną twarzą. Wizerunek został opublikowany za zgodą zainteresowanego.