Wczesnym rankiem na jednej z sosnowieckich ulic doszło do dramatycznej interwencji. Policjanci użyli broni palnej wobec agresywnego mężczyzny, który poruszał się z maczetą i niszczył pojazdy. Po przewiezieniu do szpitala mężczyzna zmarł. Ulica Stanisława Mikołajczyka została zamknięta, a sprawę bada prokuratura.
Agresja z maczetą i uszkodzone pojazdy
Około godziny 5 rano policjanci zostali wezwani do pobudzonego mężczyzny. Na miejscu zastali osobę trzymającą w ręku maczetę, która – według świadków – chwilę wcześniej niszczyła zaparkowane auta i autobus. Agresor nie reagował na polecenia funkcjonariuszy i zachowywał się niebezpiecznie.
Z informacji Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach wynika, że mężczyzna zaatakował interweniujących funkcjonariuszy. W obliczu realnego zagrożenia życia i zdrowia, policjanci sięgnęli po broń. Strzały padły w kierunku napastnika. Mężczyzna został trafiony i przewieziony do szpitala.
Czytaj więcej: Samochód wjechał w pociąg relacji Kraków-Łeba
Mężczyzna nie przeżył, ulica zablokowana
Pomimo podjętej reanimacji i interwencji medycznej, napastnik zmarł w szpitalu. Na miejscu zdarzenia pracują prokuratorzy i policyjni technicy. Ulica Mikołajczyka pozostaje zamknięta do czasu zakończenia czynności śledczych. Trwa ustalanie tożsamości zmarłego oraz dokładnych okoliczności zdarzenia.
Zobacz też: Manewr grozy na DK20. 71-latek wyprzedzał na czołówkę
rb







nie z maczetą ale z metalową rurką, do cudzoziemca by nie strzelali