W sieci pojawiły się informacje o „naturalnym lodowisku” na Zatoce Puckiej w Chałupach. Miejsce okazało się bardzo popularne. Do czasu. Wpadła tam policja i zabezpieczyła miejsce. Ludzie teraz myślą, że ślizgawka powstała z ich inicjatywy. Mundurowi zaprzeczają i tłumaczą: wchodzenie na zamarzniętą Zatokę to poważne zagrożenie życia – niezależnie od tego, jak gruby wydaje się lód.
Trzy szybkie fakty:
• Policja nie potwierdza, ani nie organizuje „naturalnych lodowisk” na Zatoce.
• Służby podejmujące akcje ratunkowe ryzykują własnym życiem.
• Apel skierowany jest zwłaszcza do rodziców i opiekunów dzieci oraz młodzieży.
„Naturalne lodowisko” w Chałupach? Policja alarmuje – to śmiertelna pułapka
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych zaczęły krążyć wpisy o „naturalnym lodowisku”, które rzekomo powstało na zatoce i ma być dostępne „na własną odpowiedzialność”. Policja zareagowała bez ogródek: to nie jest żadna atrakcja – to realne zagrożenie życia. Szkopuł w tym, że ludzie nie potraktowali miejsca jako zamkniętego, a wręcz przeciwnie – otwarte i rekomendowane nawet przez samą policję.
Z pozoru wygląda jak bajka – gładka tafla lodu, bezkresna przestrzeń i amatorzy zimowych rozrywek ślizgający się po zamarzniętej Zatoce Puckiej w Chałupach. W rzeczywistości jednak może to być początek tragedii.
Policja ostrzega: lód nie zna litości
Funkcjonariusze z puckiego komisariatu stanowczo zaprzeczają, by mieli cokolwiek wspólnego z promowaniem lodowiska na Zatoce. Nie są inicjatorami takich działań, nie sprawdzali lodu, nie potwierdzają jego grubości.
Wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne – bez względu na warunki pogodowe czy opinie w internecie – zawsze wiąże się z ryzykiem. Każde załamanie lodu uruchamia akcję ratunkową, w której służby narażają własne życie. To nie tylko lekkomyślność, ale i ogromna odpowiedzialność.
Czytaj więcej: Arktyczne uderzenie na Pomorzu
Apel służb kierowany jest przede wszystkim do rodziców i opiekunów. Mundurowi przypominają, że to dorośli są zobowiązani do reagowania, gdy widzą dzieci i młodzież wchodzących na zamarzniętą wodę. Rozmowa i profilaktyka są kluczowe – wystarczy jeden krok, jeden moment nieuwagi, by doszło do tragedii. Policjanci patrolujący rejon Zatoki doskonale znają lokalne realia i wiedzą, jak szybko niewinna zabawa może zakończyć się dramatem.

„Na własną odpowiedzialność” to nie hasło, to wyrok
Mundurowi zaznaczają, że każde zgłoszenie o zagrożeniu traktowane jest poważnie. Interwencje nie mają na celu uprzykrzenia zabawy – to działania prewencyjne, wynikające z troski o ludzkie życie i zdrowie. Policja przypomina, że bezpieczeństwo mieszkańców i turystów powiatu puckiego to jej absolutny priorytet. Dlatego apele o rozsądek są dziś szczególnie ważne – zwłaszcza, że aura potrafi być zdradliwa. Gruby lód? Być może. Ale lód, który pęka bez ostrzeżenia – to już codzienność.
Warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę warto ryzykować życie dla chwili rozrywki? Gdy pod nogami zaskrzypi cienki lód, nie będzie czasu na refleksję.
Zobacz też: Koncepcja Centrum Południe. “Za ile lat to powstanie?”
mn






