Były funkcjonariusz pionu kryminalnego z Komisariatu Policji w Rumi stanie przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Policjant z Pomorza, Daniel L., został oskarżony o udział w zorganizowanym handlu narkotykami, przekazywanie tajemnic służbowych oraz jazdę pod wpływem MDMA. Akt oskarżenia, obejmujący siedem przestępstw, trafił do sądu 23 maja. Wraz z nim na ławie oskarżonych zasiądą trzy inne osoby. Zarzuty stawiane przez prokuraturę mogą skutkować karą nawet 20 lat więzienia.
Trzy szybkie fakty:
- Policjant z Pomorza wykorzystywał służbowe bazy danych do ostrzegania przestępców przed działaniami policji.
- Grupa kupowała narkotyki w Holandii, a następnie rozprowadzała je w Polsce.
- Daniel L. został zatrzymany pod komisariatem, będąc pod wpływem MDMA.
Z wydziału kryminalnego wprost do przestępczego podziemia
Daniel L., 37-letni były funkcjonariusz Policji, służył w wydziale kryminalnym najpierw w Wejherowie, później w Rumi. Jego obowiązkiem było zwalczanie przestępczości narkotykowej. Z ustaleń prokuratury wynika jednak, że z czasem sam stał się jednym z ogniw przestępczego łańcucha. Wykorzystując zdobyte doświadczenie i znajomości, kupował narkotyki od dilerów, których wcześniej ścigał.
Marihuana, kokaina, MDMA i inne substancje – to właśnie te środki miały być sprowadzane z Holandii, a następnie sprzedawane w Polsce. Policjant z Pomorza nie działał sam. Tworzył sieć, w której on sam pełnił funkcję pośrednika i informatora. Działał od 2018 roku aż do zatrzymania w grudniu 2023.
Tajne dane, ostrzeżenia i handel informacjami
W toku śledztwa ustalono, że Daniel L. wielokrotnie wykorzystywał swoje uprawnienia do pozyskiwania informacji objętych tajemnicą służbową. Informacje o planowanych akcjach policyjnych przekazywał osobom ze środowiska przestępczego. Tym samym działał nie tylko na szkodę służby, ale realnie wspierał przestępczość, którą miał zwalczać.
Śledczy uznali, że przestępstwa te miały charakter ciągły, a z ich popełniania Daniel L. uczynił sobie stałe źródło dochodu. Obciążają go również zarzuty o pozbawienie wolności jednej osoby oraz kierowanie pojazdem mechanicznym pod wpływem substancji psychotropowych. W momencie zatrzymania – pod samym komisariatem – był pod wpływem MDMA.
Czytaj więcej: Atak 17-letniego wandala w Rumi – 40 samochodów uszkodzonych
Trójka wspólników i pełna skala procederu
Oprócz Daniela L. na ławie oskarżonych zasiądą Emilia B., Paweł S. i Artur G. – wszyscy w wieku około 37 lat. Każdej z tych osób prokuratura przypisuje inny zakres działań. Emilia B. miała wielokrotnie udzielać narkotyków innym osobom w celach zarobkowych oraz złożyć fałszywe zeznania. Paweł S. zajmował się sprowadzaniem narkotyków z zagranicy, a Artur G. uczestniczył w obrocie substancjami w Polsce.
Wszystkim poza Danielem L. zastosowano środki wolnościowe: dozór policyjny, zakaz kontaktów, poręczenia majątkowe i zakaz opuszczania kraju. Daniel L. od momentu zatrzymania przebywa w areszcie tymczasowym.
Proces ruszy wkrótce – stawką może być 20 lat więzienia
Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Gdańsku 23 maja 2025 roku. Policjant z Pomorza został oskarżony łącznie o siedem poważnych przestępstw. Grozi mu kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. W sprawie pojawiły się także wątki międzynarodowe, ponieważ część narkotyków miała pochodzić bezpośrednio z Holandii.
Sprawa Daniela L. poruszyła opinię publiczną na Pomorzu i w całej Polsce. Wzbudza pytania o skuteczność kontroli wewnętrznej w służbach i mechanizmy przeciwdziałania korupcji w strukturach ścigania. To przypadek, który może na nowo rozpalić dyskusję o transparentności i etyce pracy funkcjonariuszy publicznych.
Zobacz też: Śmiertelne potrącenie 25-latka w Rumi. Przełom w śledztwie
mn






