Policyjny radiowóz rozbity na Estakadzie Kwiatkowskiego w Gdyni (FOTO: wbijamszpile.pl)

Policyjny radiowóz rozbity na Estakadzie Kwiatkowskiego w Gdyni

Dwoje policjantów trafiło do szpitala po nocnym wypadku radiowozu na Estakadzie Kwiatkowskiego w Gdyni. Radiowóz uderzył w barierę energochłonną. Funkcjonariusze byli trzeźwi, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na miejscu szybko pojawiły się najważniejsze osoby z gdyńskiej komendy, a sprawą zajmuje się prokuratura.

Nagły wypadek w środku nocy

Wszystko wydarzyło się o 4:30 nad ranem, gdy policyjny radiowóz poruszał się Estakadą Kwiatkowskiego w kierunku ul. Morskiej. W pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierę energochłonną. W wyniku zdarzenia zarówno policjant, jak i jego koleżanka doznali lekkich obrażeń i zostali przewiezieni na badania do szpitala.

Na miejscu natychmiast pojawiły się władze gdyńskiej policji, w tym Komendant Miejska Policji Beata Nienadowska oraz naczelnicy wydziałów dochodzeniowego i ruchu drogowego. Świadczy to o powadze sytuacji i dużym zainteresowaniu przełożonych.

Co było przyczyną wypadku na Estakadzie Kwiatkowskiego?

Na razie nie wiadomo, dlaczego policjant prowadzący radiowóz stracił kontrolę nad pojazdem. Nie było śliskiej nawierzchni, a funkcjonariusze byli trzeźwi. Wypadek wydarzył się w miejscu, gdzie ruch nocą jest znacznie mniejszy, co wyklucza presję ze strony innych uczestników drogi.

Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury, co oznacza, że sprawa może mieć szerszy kontekst. Możliwe, że przyczyną była dekoncentracja, zmęczenie lub błąd techniczny.

Czytaj więcej: Policjant chodzi na rękach przy radiowozie w Gdańsku. NAGRANIE

Utrudnienia dla kierowców

Wypadek miał duży wpływ na poranny ruch w Gdyni. Już o godzinie 7:00 korek na estakadzie sięgał leśnego odcinka Trasy Kwiatkowskiego. To oznacza, że setki kierowców utknęły w długich zatorach, czekając na udrożnienie przejazdu.

Zdarzenie wywołało także szeroką dyskusję wśród mieszkańców Gdyni. Wielu zastanawia się, jak mogło dojść do takiego incydentu i czy policja właściwie dba o bezpieczeństwo własnych funkcjonariuszy na drodze.

Zobacz też: Szalony rajd Mustangiem. 181 km/h, kokaina i brak prawa jazdy

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.