Polska zadłużana po cichu. Sprzedaż 80 mld w obligacjach (FOTO: canva)

Polska zadłużana po cichu. Sprzedaż 80 mld zł w obligacjach

Ministerstwo Finansów planuje rekordową sprzedaż obligacji detalicznych – prawie 80 mld zł. To więcej, niż zakładał rząd. W praktyce oznacza to jedno: Polska zadłużana jest u własnych obywateli, wykorzystując ich oszczędności do łatania coraz większej dziury budżetowej. I robi to w ciszy, bez debaty, bez refleksji, bez oporu.

Trzy szybkie fakty:

  • Polska zwiększa emisję długu publicznego, głównie poprzez obligacje detaliczne dla obywateli.
  • Planowany poziom emisji brutto: 80 mld zł, przy planowanych 74 mld zł.
  • Udział obligacji detalicznych w długu państwa wzrósł do blisko 9 proc. w 5 lat.

Cichy kredyt od obywateli

W 2025 roku resort finansów miał sprzedać papiery oszczędnościowe za 74 mld zł. Dziś prognozy wskazują, że będzie to niemal 80 mld zł. Różnica? 6 mld zł pochodzących bezpośrednio z portfeli zwykłych Polaków. To nie rynki międzynarodowe, nie banki inwestycyjne, a obywatele stali się głównym źródłem zasilania budżetu państwa. I nie ma w tym ani jednego słowa o zagrożeniach, które się z tym wiążą.

Ekonomista PKO BP Mirosław Budzicki wskazuje, że stabilna sytuacja gospodarcza i wysokie stopy procentowe utrzymują zainteresowanie obligacjami. Ale za tą stabilnością kryje się brutalna prawda: państwo nie ma już skąd brać pieniędzy, więc sięga tam, gdzie jeszcze coś zostało – od ludzi.

Nie inwestorzy, nie rynki – Ty

Największym zainteresowaniem cieszą się trzyletnie obligacje TOS z oprocentowaniem 5,75 proc. – lepszym niż oferuje Narodowy Bank Polski. Polacy dają się skusić, choć to tylko złudne poczucie kontroli. Inne papiery – roczne ROR czy dwuletnie DOR – uzależnione są od stopy referencyjnej NBP. A czteroletnie COI, indeksowane inflacją, tracą na znaczeniu. Popyt spada, ludzie domagają się przedterminowych wykupów.

Rząd się cieszy, bo znalazł tani i wygodny sposób na finansowanie długów. Oprocentowanie daje złudzenie zysku, ale to państwo w praktyce pożycza pieniądze taniej niż na rynkach. I robi to legalnie, bez konsultacji, bez głosowania, bez wyboru.

Czytaj więcej: Zadłużenie rolników rośnie. Wysokie koszty produkcji dobijają rolnictwo

Zadłużenie u obywateli to nowy fundament budżetu – Polska zadłużana

Na koniec 2024 roku wartość detalicznych obligacji wyniosła 145 mld zł – o 35,4 mld zł więcej niż rok wcześniej. Tempo przyrostu to około 3 mld zł miesięcznie. To już nie dodatek – to filar finansowania państwa. Udział obligacji detalicznych w długu publicznym przekroczył 9 proc., choć jeszcze 5 lat temu było to mniej niż 3 proc.

Dla porównania – inwestorzy zagraniczni trzymali na koniec 2024 roku tylko 148 mld zł w obligacjach hurtowych. Polska staje się krajem, który zamiast szukać pieniędzy na rynkach, łata dziury z pieniędzy podatników. I robi to w białych rękawiczkach.

To nie jest strategia na czas dobrobytu. To desperackie balansowanie na linie – każda zmiana nastrojów, każda podwyżka stóp lub kryzys może odciąć ten dopływ środków. A wtedy państwo nie będzie miało dokąd się zwrócić.

Zobacz też: Ministerstwa wydają miliony na nagrody dla urzędników. Kto zyskał najwięcej?

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.