W sobotnie południe Pomorze na chwilę zatrzymało oddech. 29 marca 2025 roku mieszkańcy i turyści mogli obserwować częściowe zaćmienie słońca – zjawisko rzadkie, a przez wielu widziane po raz pierwszy. Niebo stało się sceną dla kosmicznego spektaklu, który potrwał zaledwie kilkadziesiąt minut, ale zapisał się w pamięci mamy nadzieję na długo.
Trzy szybkie fakty:
- Zaćmienie trwało od 11:43 do 13:12, a maksimum osiągnęło o 12:27.
- Księżyc przysłonił 13 proc. tarczy słońca, tworząc efekt „nadgryzienia”.
- Na Górze Gradowej w Hevelianum odbyło się wydarzenie z teleskopami i komentarzem ekspertów.
Słońce jak wygryzione jabłko
Zaćmienie rozpoczęło się o 11:43, a zakończyło o 13:12. W kulminacyjnym momencie, tuż po 12:27, Księżyc zasłonił około 13 proc. tarczy słonecznej. Słońce wyglądało jak wygryzione jabłko – nieregularny cień przecinał jego dysk. Widok był dostępny tylko dla tych, którzy odpowiednio się przygotowali i mieli szczęście do przejaśnień w zachmurzeniu.
Na gdańskich skwerach, balkonach i dachach pojawiły się osoby ciekawe nieba. Wielu mieszkańców wykorzystało moment, by pokazać dzieciom coś, czego nie uczą w szkole – jak wygląda kosmos na własne oczy.

Góra Gradowa zamieniła się w obserwatorium
Hevelianum przygotowało wydarzenie specjalne na Górze Gradowej w Gdańsku. Od godziny 11:00 mieszkańcy mogli korzystać z profesjonalnych teleskopów z filtrami słonecznymi. Dla pierwszych 50 osób przygotowano specjalne okulary ochronne. Wydarzeniu towarzyszył komentarz naukowy – astronomowie Magdalena Więcek-Olszewska i Krzysztof Horodecki tłumaczyli, co i dlaczego dzieje się na niebie.
Na miejscu panowała atmosfera zaciekawienia i skupienia. Dorośli zadawali pytania, dzieci robiły zdjęcia, a niektórzy po prostu patrzyli – milcząco, z zachwytem. Gdańsk na moment zapomniał o codzienności.
Czytaj więcej: Falcon 9 i świetlisty wir nad Polską. Co to było?
Ostrożność była konieczna – częściowe zaćmienie słońca
W trakcie zaćmienia przypominano o podstawowej zasadzie: nie wolno patrzeć na słońce bez ochrony. Służby i organizatorzy ostrzegali przed używaniem płyt CD, klisz i innych domowych „filtrów”. Zalecano wyłącznie profesjonalne okulary lub szkła spawalnicze o odpowiednim stopniu zaciemnienia.
Ci, którzy lekceważyli te ostrzeżenia, ryzykowali trwałym uszkodzeniem wzroku. Na szczęście większość uczestników wydarzenia stosowała się do zaleceń i korzystała z bezpiecznych metod obserwacji.

Wydarzenie, które zapisało się w pamięci
Dla wielu mieszkańców Gdańska była to pierwsza taka okazja. W Polsce ostatnie całkowite zaćmienie miało miejsce w 1954 roku, a następne przewidziano dopiero na 2135. Tym bardziej sobotnie wydarzenie stało się lekcją astronomii i pokory wobec wielkości wszechświata.
Choć to było tylko częściowe zaćmienie, wrażenie pozostało ogromne. Ludzie wracali do domów z poczuciem uczestnictwa w czymś większym – nie tylko w skali miasta, ale całej planety.
Zobacz też: Superksiężyc w poniedziałek. Wszystko, co musisz wiedzieć
mn






