Na drodze ekspresowej S7 doszło w czwartek 11 września do wyjątkowej sytuacji. Funkcjonariusze z Pruszcza Gdańskiego asystowali przy porodzie kobiety, która w trakcie podróży zaczęła rodzić. Mama i jej nowo narodzony synek są zdrowi.
Trzy fakty:
- poród odbył się na poboczu drogi S7, w kierunku Elbląga,
- policjanci i ratownicy medyczni dotarli niemal w tym samym momencie,
- chłopiec i jego mama trafili do szpitala w Gdańsku.
Poród w aucie na trasie szybkiego ruchu
Wczoraj, 11 września około południa, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim odebrał zgłoszenie o kobiecie w nagłym porodzie. Kierująca samochodem mieszkanka gminy Cedry Wielkie zdążyła zatrzymać pojazd i zjechać na pobocze drogi S7.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol prewencji. Funkcjonariusze dotarli tam równocześnie z karetką pogotowia. W samochodzie był już ojciec dziecka, który towarzyszył rodzącej w dramatycznej chwili.
Czytaj więcej: Pościg na S7! 36-latek uciekał ponad 200 km/h
Policjanci i ratownicy działali razem
Policjantka i policjant zabezpieczyli miejsce zdarzenia, zapewniając ratownikom medycznym warunki do działania. Na miejscu pojawił się także patrol zarządcy drogi, który wsparł interwencję.
Już po kilku minutach chłopiec przyszedł na świat. Dzięki sprawnej akcji służb i szybkiej reakcji rodziców poród zakończył się szczęśliwie. Mama i dziecko zostali przetransportowani do szpitala w Gdańsku.
Szczęśliwe zakończenie na drodze ekspresowej
Funkcjonariusze, którzy uczestniczyli w tej nietypowej interwencji, złożyli rodzinie życzenia zdrowia i pomyślności. Cała akcja pokazuje, jak ważna jest szybka współpraca policji, ratowników i zwykłych kierowców, którzy w takich sytuacjach mogą uratować życie.
Zobacz też: Znika gigantyczne rondo. Węzeł Gdańsk Południe już w nowym układzie
mn






