Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni – jednej z najważniejszych inwestycji morskich ostatnich lat – ponownie napotyka przeszkody. Termin składania ofert przesunięto już po raz piąty. Choć Port Zewnętrzny miał być symbolem nowoczesności i konkurencji dla Gdańska oraz portów europejskich, dziś przypomina niekończący się serial przetargowych zawirowań i administracyjnych korekt. Czy Gdynia jeszcze zdąży do globalnej gry?
Trzy szybkie fakty:
- Nowy termin składania ofert wyznaczono na 31 października 2025 r., co oznacza kolejne 4 miesiące opóźnienia.
- Projekt miał być gotowy do przełomu lat 2028/2029, ale ten harmonogram przestaje być realny.
- Dokumenty wskazują na „uwarunkowania obronne” i zmiany SIWZ jako przyczyny przesunięcia przetargu.
Tajemnicze przesunięcie, brak konkretów
Zarząd Morskiego Portu Gdynia poinformował o aktualizacji dokumentacji przetargowej dopiero pod koniec czerwca, choć formalny wniosek o zmianę specyfikacji wpłynął już w kwietniu. Oficjalnie mowa o „dodatkowych uwarunkowaniach, które mogą wystąpić w ramach obronnych państwa”, jednak nie ujawniono szczegółów.
Pytania o to, kto złożył wniosek i czego dokładnie dotyczył, pozostają bez odpowiedzi. Port tłumaczy, że dodatkowe postulaty są w fazie analizy. Do końca października analizować ma je specjalna komisja – ale czy to nie oznacza całkowitego zatrzymania tempa inwestycji?
Wielka wizja, a w tle rosnąca konkurencja
Projekt Portu Zewnętrznego zakłada powstanie nowego terenu o powierzchni 151 ha, poprzez zalądowienie części akwenu morskiego – przedłużenie obecnych nabrzeży Szwedzkiego i Śląskiego. Docelowo miałby tam powstać terminal kontenerowy o zdolności przeładunkowej do 2,5 mln TEU.
Dla portu w Gdyni to projekt strategiczny – jego brak oznaczałby stagnację i utratę pozycji względem rozwijającego się Portu Gdańsk i planowanego terminala w Świnoujściu. W grze o największe kontenerowe przeładunki Polski nie ma miejsca na kompromisy.
Czytaj więcej: Port zewnętrzny w Gdyni łapie kolejne opóźnienie
🌊 Zobacz ruch statków w portach nad Zatoką Gdańską 🌊
🌟 Sprawdź aktualny ruch statków i bądź na bieżąco z wydarzeniami na wodach Zatoki Gdańskiej! 🌟
Potencjalni partnerzy czekają od 2021 roku
Wśród zainteresowanych udziałem w inwestycji są podmioty o międzynarodowej renomie:
- konsorcjum Meridiam Eastern Europe i Gdynia Terminal Holding (Francja),
- konsorcjum Hutchison Ports Poland i Port of Felixstowe Limited (Wielka Brytania),
- Mota-Engil Central Europe z Krakowa,
- International Container Terminal Services Inc. z siedzibą na Filipinach.
Mimo ich deklaracji, przetarg trwa od 2023 roku, a terminy przesuwano już pięciokrotnie – z pierwotnego października 2023 r., przez luty, czerwiec i wrzesień 2024 r., aż po czerwiec i obecnie październik 2025 r.
Strategia czy impas?
W styczniu tego roku zmieniono jeden z kluczowych punktów przetargu – wydłużono możliwy okres eksploatacji terminala z 38 do 44 lat. Port tłumaczy, że to efekt „kompleksowej analizy ekonomicznej i strategicznej”. Pytanie jednak, czy inwestorzy odbiorą to jako szansę, czy jako objaw braku decyzyjności?
Zarząd podkreśla, że wszystkie działania realizowane są „z uwzględnieniem strategicznego znaczenia projektu dla bezpieczeństwa narodowego”. W praktyce jednak rośnie presja czasu – a Gdynia traci kolejne miesiące.
Zobacz też: Potężny magazyn wodoru powstanie na Pomorzu
mn






