W lutym, gdy służby ratunkowe walczyły z ogniem, nikt nie przypuszczał, że to tylko początek śledztwa, które doprowadzi do zatrzymań przy wsparciu kontrterrorystów. Za dramatycznym pożarem stało nielegalne laboratorium narkotykowe. Policja i prokuratura długo ustalały fakty. Teraz zatrzymano trzech mężczyzn podejrzanych o sprowadzenie niebezpieczeństwa w skali zagrażającej życiu wielu osób.
Historia tematu
-
Spłonęła hala w Gdańsku. Poseł Konfederacji stawia trudne pytania
Opublikowano: 31 mar 2025, 07:40 -
Pożar na Przeróbce. Teren przekazany właścicielowi
Opublikowano: 05 mar 2025, 11:26 -
Jak strażacy walczyli z pożarem hali na Przeróbce? Raport
Opublikowano: 14 lut 2025, 10:54 -
Ekspert stawia ważne pytanie ws. pożaru na gdańskiej Przeróbce
Opublikowano: 07 lut 2025, 06:30 -
Sprawę pożaru na Przeróbce monitoruje ABW
Opublikowano: 06 lut 2025, 12:36 -
Pożar na Przeróbce. Czy inwestorzy “wyłamują drzwi” do nowych terenów?
Opublikowano: 06 lut 2025, 10:44 -
Seria pożarów w Gdańsku. Co się dzieje w mieście?
Opublikowano: 06 lut 2025, 06:55
Trzy szybkie fakty:
- Śledczy zabezpieczyli aż 12 terabajtów danych z kamer monitoringu.
- Do zatrzymań użyto drona ze skanerem i technologii 3D.
- Spaleniu uległo 65 proc. powierzchni hali.
Hala, która skrywała więcej niż magazyn – laboratorium narkotykowe
Pożar wybuchł 5 lutego 2025 roku. Ogień strawił ponad połowę ogromnego obiektu. Już po ugaszeniu ognia do akcji wkroczyli śledczy. Na miejscu dzień i noc pracowało kilkadziesiąt osób: policjanci, prokuratorzy, technicy, biegli i strażacy. Zespół dochodzeniowo-śledczy miał jeden cel – ustalić, czy pożar był przypadkiem, czy celowym działaniem.
Wkrótce okazało się, że hale nie były jedynie magazynem. Na miejscu śledczy znaleźli wiele podejrzanych śladów. Skany 3D i zapisy z dronów umożliwiły im cyfrową rekonstrukcję przestrzeni. Kluczowe było zlokalizowanie tzw. „strefy zero”, czyli punktu, z którego mógł wyjść ogień. To właśnie tam znajdowało się nielegalne laboratorium.
Nie tylko pożar, ale eksplozja
Zgromadzone materiały jednoznacznie wskazują, że do wybuchu doszło wskutek działań prowadzonych w laboratorium narkotykowym. Ekspertyzy biegłych z zakresu chemii i pożarnictwa potwierdziły, że pożar był wynikiem eksplozji substancji chemicznych używanych przy produkcji narkotyków.
Zabezpieczono ogromne ilości dokumentacji oraz 12 terabajtów nagrań z monitoringu. Przesłuchano dziesiątki świadków i pokrzywdzonych. Eksperci analizowali ślady biologiczne, chemiczne i cyfrowe. Wszystko wskazuje na to, że laboratorium funkcjonowało od dłuższego czasu, a jego działalność była dobrze zorganizowana.
Czytaj więcej: Pożar na Przeróbce. Teren przekazany właścicielowi
Trzy zatrzymania, wiele pytań
15 kwietnia w Gdańsku i powiecie ostrołęckim przeprowadzono skoordynowaną akcję zatrzymań. Wzięli w niej udział policjanci kryminalni, śledczy oraz kontrterroryści. W mieszkaniach zatrzymanych – mężczyzn w wieku 27, 38 i 46 lat – znaleziono m.in. elektronikę, laptopy oraz urządzenia mogące służyć do produkcji narkotyków.
Zatrzymani usłyszeli już zarzuty. Główne to sprowadzenie zagrożenia życia i zdrowia wielu osób oraz przetwarzanie substancji odurzających. Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań i zapowiada dalsze kroki w śledztwie.
Na tym etapie wiadomo już, że skala działalności laboratorium była znaczna. Służby nie wykluczają, że za sprawą stała zorganizowana grupa przestępcza. Dalsze analizy mają ustalić, gdzie trafiały produkowane substancje i kto jeszcze mógł być zamieszany w proceder.
Zobacz też: Pożar magazynu Mevo na gdańskiej Przeróbce. Strażacy w akcji
mn






