Próba samobójcza nad Bałtykiem. Błyskawiczna interwencja SAR (FOTO: SAR)

Próba samobójcza nad Bałtykiem. Błyskawiczna interwencja SAR

Wielkanoc, dla wielu czas nadziei i radości, okazała się momentem walki o życie. Około godziny 17 Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne w Gdyni odebrało dramatyczne zgłoszenie z Ustki. Bosmanat portu poinformował o pozostawionych rzeczach na plaży przy wejściu numer 17 i mężczyźnie, który 20 minut wcześniej wszedł do wody. Akcja ratunkowa nie pozwoliła tragedii się dopełnić.

Trzy szybkie fakty:

  • Mężczyzna wszedł do morza, próbując odebrać sobie życie – akcję ratunkową rozpoczęto po 20 minutach od zdarzenia.
  • Ratownicy BSR Ustka byli akurat na wodzie, co skróciło czas reakcji do minimum.
  • To już 64. akcja ratownicza Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa w tym roku.

Plaża w Ustce i zostawione rzeczy

Wszystko zaczęło się od niepozornego odkrycia. Pracownicy bosmanatu zauważyli na plaży rzeczy osobiste – porzucone przy wejściu numer 17. Widok budzący niepokój w tak symbolicznym okresie roku. W połączeniu z informacją, że jeden z mężczyzn widziany był, jak wszedł do morza, uruchomił procedury ratunkowe.

Dyżurny MRCK w Gdyni nie zwlekał ani chwili. Na miejsce błyskawicznie skierowano Brzegową Stację Ratowniczą z Ustki, której jednostka znajdowała się już na wodzie. Jednocześnie poinformowano o zdarzeniu strażaków z PSP w Słupsku.

Dramatyczna próba nad Bałtykiem i błyskawiczna odpowiedź

Każda minuta w takiej sytuacji to bezcenna wartość. Człowiek znajdujący się w zimnej wodzie Bałtyku przez kilkadziesiąt minut jest narażony na hipotermię, utratę świadomości, a ostatecznie – śmierć. Dzięki natychmiastowemu działaniu ratowników udało się uniknąć tragedii. Mężczyzna został odnaleziony w wodzie i wyciągnięty na pokład jednostki SAR.

Według komunikatu, jego stan był dobry, co pozwoliło na szybkie przekazanie poszkodowanego pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego. Na miejscu nie było potrzeby długiej reanimacji. Sprawna logistyka i obecność BSR Ustka na wodzie uratowały życie.

Czytaj więcej: Zaginął żołnierz podczas kąpieli w Bałtyku

Wielkanocna symbolika i cichy dramat

Choć dla wielu Wielkanoc to czas odrodzenia i duchowej przemiany, ten dzień dla jednego człowieka miał wyglądać inaczej. Samotność, rozpacz lub inne nieznane czynniki pchnęły go do skrajnego kroku. Zamiast świętowania, próbował odejść – na oczach morza i pustej plaży.

Nie sposób przejść obojętnie obok symboliki tej sytuacji nad Bałtykiem. Z jednej strony świąteczny czas i wezwanie do życia, z drugiej dramatyczna próba samobójcza. To wydarzenie zyskało szczególny wydźwięk również wśród samych ratowników, którzy nie kryli emocji.

„Takie nowe narodzenie” – padło w oficjalnym komunikacie służb. Nie były to tylko słowa. To było realne, dosłowne przywrócenie do życia.

Zobacz też: Policjanci z Gdańska ratują 34-latka przed skokiem z wiaduktu

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.