Protest mieszkańców Olszynki przed Radą Miasta Gdańska (FOTO: Marcin Mickun/FB)

Nowość! Protest mieszkańców Olszynki przed Radą Miasta Gdańska

Kilkaset osób, transparenty i narastająca frustracja. Podczas sesji Rady Miasta Gdańska mieszkańcy Olszynki przyszli przed budynek samorządu. Powód jest prosty: plan ogólny, który w ich ocenie blokuje dzielnicę na długie lata.

Historia tematu

Plan ogólny jako ściana

Spór o przyszłość Olszynki do tej pory toczył się w dokumentach, pismach i urzędowych odpowiedziach. W czwartek przeniósł się na ulicę. Mieszkańcy zaprotestowali przeciwko zapisom projektowanego planu ogólnego Gdańska, który – jak mówią – zamraża rozwój dzielnicy.

Zgodnie z projektem większość Olszynki ma zachować rolniczy charakter. Zabudowa dopuszczona jest jedynie w wąskich pasach przy głównych drogach. Reszta terenów zostaje wyłączona z realnych perspektyw inwestycyjnych. Bez terminów zmian. Bez rekompensat. Bez jasnych wyjaśnień.

Dla mieszkańców to nie jest teoria. To konkretne działki, konkretne pieniądze i konkretne plany życiowe. Grunty kupowane z myślą o przyszłości tracą wartość. Możliwości zabudowy znikają z dnia na dzień.

Czytaj więcej: Narada mieszkańców Olszynki. Gdańsk odpowiada na postulaty

Transparenty zamiast pism

Na placu przed Radą Miasta pojawiły się transparenty i krótkie hasła. Przekaz był spójny. Mieszkańcy nie godzą się na utrwalenie Olszynki jako zaplecza rolniczego miasta, bez dialogu i bez realnych analiz skutków.

Protest był bezpośrednią reakcją na wcześniejsze odpowiedzi miasta. Z pism urzędowych wynikało jasno, że kluczowe decyzje zapadły na poziomie strategii i obowiązujących przepisów. Alternatyw nie przewidziano.

Nie przyszliśmy tu po obietnice. Chcemy, żeby ktoś wreszcie powiedział wprost, że ten plan nas krzywdzi – mówił jeden z protestujących.

Wielu mieszkańców zwracało uwagę, że konsultacje społeczne miały charakter formalny. Uwagi były składane, ale odpowiedzi sprowadzały się do powtarzalnych formułek.

Kto wyszedł, a kto przeszedł obok

Na protest zareagowała przewodnicząca Rady Miasta Gdańska Agnieszka Owczarczak wraz z radnymi PO. Wyszła do mieszkańców, rozmawiała i wysłuchała ich argumentów. Na miejscu pojawili się także radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy deklarowali zainteresowanie sprawą.

Nie tego jednak oczekiwali protestujący. Podkreślali, że nie przyszli po polityczne gesty ani deklaracje bez pokrycia.

Symbolicznym momentem była obecność prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz w pobliżu zgromadzenia. Jak relacjonują mieszkańcy, nie doszło do rozmowy ani nawet krótkiego zatrzymania się przy protestujących.

Dla wielu był to jasny sygnał. Olszynka wciąż traktowana jest jak problem techniczny, a nie realny konflikt społeczny.

Zobacz: Większość rad dzielnic jedzie do prezydenta RP. Dulkiewicz w kłopotach?

„Plan już jest, mamy się dostosować”

W oficjalnych dokumentach miasto podkreśla, że plan ogólny nie rodzi skutków finansowych. Ma jedynie porządkować politykę przestrzenną. Dla właścicieli gruntów brzmi to jednak inaczej. W praktyce oznacza to wieloletnie ograniczenia w korzystaniu z własnej ziemi. Bez mechanizmów kompensacyjnych. Bez harmonogramu zmian. Bez rozmowy o kosztach, jakie poniosą mieszkańcy.

Czy to naprawdę tylko neutralny dokument planistyczny?

Mieszkańcy nie kwestionują potrzeby ładu przestrzennego. Chcą jednak, by miasto przyznało, że obecny projekt rozwiązuje problemy Gdańska kosztem jednej dzielnicy.

Protest jako sygnał ostrzegawczy

Czwartkowe zgromadzenie nie było masowe, ale jego znaczenie jest wyraźne. Olszynka stała się jednym z pierwszych miejsc w Gdańsku, gdzie mieszkańcy wyszli na ulicę wprost przeciwko planowi ogólnemu.

Protestujący zapowiadają dalsze działania. Udział w konsultacjach. Składanie uwag. Nagłaśnianie sprawy na każdym etapie procedury.

– Nie walczymy z miastem. Walczymy o to, żeby nas wreszcie potraktowano poważnie – mówili zgodnie.

Jedno jest pewne. Olszynka przestała być tylko kolorem na mapie planistycznej. Stała się testem dla tego, czy Gdańsk potrafi rozmawiać z mieszkańcami, gdy stawką są ich domy, ziemia i przyszłość.

Czytaj też: Narada mieszkańców Olszynki ws. gruntów. „Zostaniemy z funtem kłaków”

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.