Mieszkańcy gdańskiej dzielnicy Stogi po raz kolejny wyszli na ulicę, by zatrzymać kontrowersyjną inwestycję. Protest przed Pomorskim Urzędem Wojewódzkim miał jasno wybrzmieć – lokalna społeczność nie zgadza się na budowę – w dzielnicy ma powstać przetwórnia szkła – największa w Polsce i zaledwie 50 metrów od domów. Sprawa, która od 2022 roku budzi coraz większe emocje, może stać się symbolem walki obywateli z interesami wielkiego biznesu.
Historia tematu
-
Gdańsk dzieli się konfliktem. Sortownia szkła na Rudnikach?
Opublikowano: 05 cze 2025, 08:32
Trzy fakty, które musisz znać:
- Przetwórnia szkła ma powstać 50 metrów od bloków mieszkalnych na terenach portowych.
- Mieszkańcy zebrali ponad 2 tysiące podpisów i protestują od 2022 roku.
- Ostateczna decyzja o budowie należy do wojewody pomorskiej – wniosek jeszcze nie wpłynął.
Decyzja środowiskowa to nie koniec
Budowa przetwórni szkła na Stogach wywołuje niepokój wśród mieszkańców od trzech lat. Chodzi o działkę przy ul. Siennej 56, formalnie położoną na terenie portowym, co czyni ją własnością Skarbu Państwa. Inwestor – firma Sort Glass – uzyskała już decyzję środowiskową od Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Jednak ostateczne pozwolenie na budowę musi wydać wojewoda pomorska.
Mieszkańcy zorganizowali protest pod Pomorskim Urzędem Wojewódzkim, apelując o wstrzymanie inwestycji. Wcześniej zebrali ponad 2 tysiące podpisów pod petycją sprzeciwiającą się budowie zakładu. Ich argumenty? Hałas, zanieczyszczenia i ruch ciężarówek mogą dramatycznie pogorszyć warunki życia w dzielnicy.
Czytaj więcej: Nietypowe skupiska piany w Górkach Zachodnich i Stogach
Radna dzielnicy Paulina Nowak przekonuje, że Stogi już teraz są obciążone przemysłowo – obecność stoczni to codzienny hałas i uciążliwości.
Nie możemy pozwolić, by nasze osiedle zmieniło się w przemysłowe zaplecze portu – mówiła przed urzędem.
Miasto proponuje nowe miejsce, inwestor się waha
Gdański magistrat zapewnia, że rozumie obawy mieszkańców i pozostaje w dialogu z inwestorem. Władze miasta zaproponowały inne lokalizacje – z dala od gęstej zabudowy mieszkaniowej. Jedną z nich jest teren przy ul. Benzynowej, w dzielnicy o charakterze przemysłowym. Choć Sort Glass nie wyklucza zmiany lokalizacji, na razie nie podjęto żadnych wiążących decyzji.
Wojewoda pomorska, jak zapewnia jej rzecznik Krystian Kłos, nie otrzymała jeszcze wniosku o pozwolenie na budowę. Sprawa nadal znajduje się w Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Kłos podkreśla, że wojewoda jest otwarta na spotkanie z mieszkańcami i zamierza wnikliwie przeanalizować dokumenty przed podjęciem decyzji.
PiS po stronie mieszkańców
Protestujących wsparli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości – poseł Kacper Płażyński oraz radny Andrzej Skiba. Ich obecność miała podkreślić, że nie tylko mieszkańcy, ale również część klasy politycznej widzi w tej inwestycji zagrożenie. Płażyński podkreślił, że „setki TIR-ów i maszyny miażdżące szkło tuż obok domów to niedopuszczalne rozwiązanie”.
Zobacz też: Kiedy Stogi zyskają atrakcyjny bulwar nad Martwą Wisłą?
Dla mieszkańców Stogów ta sprawa ma wymiar egzystencjalny. Jak mówią, jeśli przetwórnia powstanie, jedynym ratunkiem będzie wyprowadzka. Obawy są realne – nie chodzi tylko o hałas, ale o cały styl życia, który może się diametralnie zmienić.
mn






