W Gdańsku, na granicy Strzyży i Wrzeszcza, tuż przy popularnej „Budowlance”, powstał nowy przystanek autobusowy. Inwestycja, która z pozoru wydaje się rutynowym ulepszeniem miejskiej infrastruktury, niespodziewanie wzbudziła niepokój wśród lokalnych rowerzystów. Powodem jest brak ciągłości dotychczasowej drogi dla rowerów (DDR).
Trzy szybkie fakty:
- Rowerzyści przejeżdżający przez przystanek będą musieli dzielić przestrzeń z pieszymi.
- Droga rowerowa zostanie przerwana i przejdzie w ciąg pieszo-rowerowy.
- Nowe oznakowanie ma pojawić się do 22 lipca, jeśli pozwoli pogoda.
Nowy przystanek, stare pytania
Budowa nowego przystanku autobusowego przy al. Grunwaldzkiej na wysokości Zespołu Szkół Budownictwa stała się tematem dyskusji w śród miłośników dwóch kółek. Wszystko przez zaskakującą zmianę w nawierzchni trasy rowerowej. Dotąd charakterystyczne czerwony asfalt DDR został zastąpiony jednolitą, jasnoszarą kostką, co może sugerować przerwanie dedykowanego pasa dla rowerzystów. Użytkownicy jednośladów zaczęli pytać, czy nowy fragment nie zagraża ciągłości ruchu rowerowego, a przede wszystkim – bezpieczeństwu.
Czy będzie przerwa na drodze dla rowerów, to niebezpieczne? – pyta jeden z mieszkańców Oliwy.
Inni zwracają uwagę na brak charakterystycznych znaków i zmianę koloru nawierzchni.
Wspólny pas dla pieszych i rowerów
Odpowiedź urzędników nie pozostawia złudzeń – tak, na tym odcinku rowerzyści będą musieli ustępować pierwszeństwa pieszym.
W projekcie przewidziane jest ustawienie oznakowania pionowego C-13/16 ostrzegającego rowerzystów o zbliżaniu się do fragmentu, który jest wspólnym ciągiem pieszo-rowerowym – poinformował Zygmunt Gołąb, rzecznik GZDiZ.
To oznacza, że czerwony pas DDR w tym miejscu znika. W zamian pojawi się wspólna przestrzeń, co w praktyce oznacza konieczność zwolnienia przez rowerzystów. Jak zapewniają drogowcy, na pięć metrów przed początkiem tego odcinka pojawią się poprzeczne linie wibrujące oraz duży napis „USTĄP PIESZYM”. Takie rozwiązanie ma zwiększyć uwagę cyklistów i zmusić ich do ostrożniejszej jazdy. Wszystko to – jak zapewnia GZDiZ – „ze względu na bezpieczeństwo wszystkich użytkowników przystanku”.
Czytaj więcej: Potrącenie 14-letniego rowerzysty pod Pruszczem Gdańskim
Bez czerwonej kostki – i bez odpowiedzi?
Zmiana koloru nawierzchni i brak wyraźnych znaków poziomych na razie budzi niepokój. Dla wielu użytkowników jednośladów, charakterystyczna czerwona kostka była jasnym sygnałem – tu jest DDR.
GZDiZ zapewnia, że prace przy przystanku mają zakończyć się do wtorku, 22 lipca – o ile pozwolą na to warunki pogodowe. Tego dnia ma pojawić się także oznakowanie poziome i pionowe. Dopiero wtedy okaże się, czy nowa organizacja ruchu spełni swoją funkcję – i czy faktycznie zadba o bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów.
Kluczowe pytanie pozostaje otwarte: czy rezygnacja z ciągłości DDR to kompromis akceptowalny w imię bezpieczeństwa, czy może początek większego problemu dla gdańskiej sieci rowerowej?
Zobacz też: Złodziej bagażników rowerowych sprzedawał łup w sieci

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






