Karol Nawrocki, kandydat popierany przez PiS na urząd prezydenta RP, zapowiedział w poniedziałek, że skieruje pozew cywilny i prywatny akt oskarżenia przeciwko portalowi Onet.pl. Chodzi o artykuł, w którym dziennikarz Andrzej Stankiewicz sugeruje, że Nawrocki – jako ochroniarz w Grand Hotelu w Sopocie – miał organizować spotkania z prostytutkami. Tekst nie zawiera jednak żadnych dowodów poza anonimowymi relacjami. Publikacja wymierzona w Nawrockiego nie podlega Kodeksowi wyborczemu.
Oświadczenie Nawrockiego wywołało poruszenie w środowiskach medialnych i politycznych. Tymczasem sprawa może mieć nie tylko polityczne, ale i prawne znaczenie – a jej zakończenie wcale nie musi nastąpić przed wyborami.
Trzy fakty:
- Spór prawny toczy się o publikację bez dowodów, opartą wyłącznie na relacjach anonimowych świadków.
- Onet twierdzi, że to dziennikarstwo śledcze – nie agitacja wyborcza – co może wykluczyć tryb wyborczy.
- Ewentualny proces cywilny o ochronę dóbr osobistych może potrwać wiele lat, nie wpływając na kampanię.
Sporna publikacja bez dowodów
Andrzej Stankiewicz opublikował tekst, w którym opisuje domniemany proceder sprowadzania kobiet do hotelu w Sopocie, rzekomo przy udziale Karola Nawrockiego. W materiale nie pokazano jednak żadnych zdjęć, nagrań ani dokumentów. Onet opiera się na relacjach dwóch anonimowych byłych ochroniarzy, mających znać Nawrockiego z czasów pracy w hotelu.
Z relacji jednego z nich wynika, że Nawrocki miał proponować mu „działkę” z zysków za organizację usług seksualnych. Drugi świadek relacjonuje, że widział Nawrockiego wchodzącego do hotelu z kobietą i jej „opiekunem”. Obaj twierdzą, że są gotowi zeznawać w sądzie.
Reakcja Nawrockiego i deklaracja pozwu
Kandydat na prezydenta natychmiast zareagował. W oświadczeniu opublikowanym na platformie X stwierdził:
Dziś w Polsce problemem jest prostytucja polityczna, która za obce pieniądze chce oddać Polskę. Za ten stek kłamstw i nienawiści pozwę Onet w trybie cywilnym o ochronę dóbr osobistych, a także złożę prywatny akt oskarżenia w trybie karnym – napisał w mediach społecznościowych Nawrocki.
Jego sztab wyborczy uznaje publikację za atak wymierzony w kluczowym momencie kampanii prezydenckiej. Wybory odbędą się już 1 czerwca, a sondaże wskazują na minimalną różnicę między Nawrockim a Rafałem Trzaskowskim.
Tryb wyborczy? Mało prawdopodobny – uderzenie w Nawrockiego
Jednak mimo kontekstu wyborczego, prawne możliwości Nawrockiego mogą być ograniczone. Jak wskazują eksperci zajmujący się prawem wyborczym, dominująca linia orzecznicza jasno mówi: materiał prasowy nie jest „agitacją wyborczą” w rozumieniu Kodeksu wyborczego. A to oznacza, że nie da się go zaskarżyć w trybie wyborczym.
To nie tylko niuans prawny. Złożenie wniosku w trybie wyborczym mogłoby zakończyć się fiaskiem już na etapie formalnym. Dla polityka to poważne ryzyko – bo informacja o „przegranym procesie” może szybciej dotrzeć do opinii publicznej niż sama treść pozwu.
Prowadziłem wiele takich spraw i media zawsze bronią się tak samo – mówi Bartosz Lewandowski, prawnik zaangażowanych w postępowania wyborcze. – Gdy udowodnią, że tekst to dziennikarstwo śledcze, nie agitacja, sąd odrzuca wniosek.
Czytaj więcej: Donald Tusk straszy swoich wyborców. „Trzaskowski, albo chaos”
W przypadku Karola Nawrockiego wybór może być tylko jeden – pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych. A to oznacza nie tylko długie postępowanie, ale też kosztowną batalię z dobrze przygotowanym przeciwnikiem.
Onet to duża korporacja medialna, korzystająca z obsługi prawnej jednej z czołowych kancelarii w Polsce. Jak twierdzą znawcy rynku, doskonale zdają sobie sprawę z ograniczeń trybu wyborczego i rzadko publikują teksty w sposób, który formalnie mógłby go uruchomić. To strategiczna gra – z kalkulacją ryzyka.
Polityka i sądy na ostatniej prostej
W tle toczy się walka o Pałac Prezydencki. Dla Karola Nawrockiego ta sprawa to poważne wyzwanie medialne i polityczne. Każde potknięcie, każda niedopowiedzenie, może zostać wykorzystane przez przeciwników.
Z drugiej strony Rafał Trzaskowski również balansuje na granicy narracji wyborczej i medialnej. Obie strony szykują się do ostatecznego starcia. A Onet – jak wiele innych mediów – pozostaje aktywnym uczestnikiem tej gry.
Zobacz też: Nawrocki wygrywa w DPS, gdzie przebywa pan Jerzy Żywicki
mn






