Prezydent USA Donald Trump i prezydent Rosji Władimir Putin przeprowadzili rozmowę telefoniczną, którą amerykański przywódca określił jako „bardzo dobrą i produktywną”. Efektem negocjacji jest tymczasowe zawieszenie broni w sektorze energetycznym i infrastrukturze Ukrainy. Trump podkreślił, że prace nad pełnym zawieszeniem broni i zakończeniem wojny będą prowadzone „szybko i skutecznie”.
Błyskawiczne fakty:
- Trump i Putin uzgodnili 30-dniowe zawieszenie broni dla ukraińskiej infrastruktury.
- Kreml żąda wstrzymania zachodniej pomocy wojskowej dla Ukrainy.
- Rokowania pokojowe mają toczyć się na Bliskim Wschodzie.
Rozmowa Trumpa z Putinem: początek końca wojny?
Donald Trump podkreślił, że wojna nigdy by się nie zaczęła, gdyby to on był prezydentem USA w 2022 roku. Po rozmowie telefonicznej z Władimirem Putinem oznajmił, że proces negocjacji pokojowych nabrał tempa. Obaj przywódcy zgodzili się co do konieczności zakończenia konfliktu, a pierwszym krokiem ma być zawieszenie ataków na infrastrukturę energetyczną Ukrainy.
Biały Dom potwierdził, że rozmowa zakończyła się porozumieniem o wstrzymaniu ostrzału obiektów cywilnych i rozpoczęciu negocjacji pokojowych. Kreml natomiast ogłosił, że rosyjska armia dostała już rozkaz zaprzestania ataków na 30 dni. Władze w Moskwie oczekują jednak od Zachodu rezygnacji ze wsparcia militarnego dla Ukrainy.
Czytaj więcej: Rozmowa Trumpa z Putinem. Krok w kierunku pokoju na Ukrainie
Czy Zachód przystanie na warunki Kremla?
Rosja od początku inwazji utrzymywała, że nie atakuje cywilnych celów, choć dowody świadczą o czymś innym. Mimo to Kreml teraz deklaruje wstrzymanie ognia na miesiąc, licząc na osłabienie pozycji Ukrainy przez ograniczenie dostaw broni. Trump, jako były i być może przyszły prezydent USA, dąży do szybkiego zakończenia wojny, ale jego stanowisko budzi kontrowersje wśród sojuszników Kijowa.
Negocjacje mają odbywać się na Bliskim Wschodzie, co budzi pytania o ich realną skuteczność. Trump zapewnia, że proces pokojowy jest w toku, jednak to, czy Putin rzeczywiście zatrzyma ataki na Ukrainę, pozostaje kwestią otwartą. Wiele zależy od stanowiska państw Zachodu i decyzji dotyczących dalszego wsparcia wojskowego dla Kijowa.
Zobacz też: Trump ostro o Zełenskim: „Nigdy nie powinni tego zaczynać”
mn






