Most Siennicki nadal czeka na przebudowę, a miasto Gdańsk wciąż zmaga się z formalnościami i finansami. Choć najnowsze wieści z otwarcia ofert przetargowych dają nadzieję – projekt nie przekracza zakładanego budżetu – to napięcia wokół inwestycji wcale nie słabną. Miasto już raz zabezpieczyło środki na ten cel (25 mln zł), ale teraz będzie musiało sięgnąć głębiej po pieniądze na Most Siennicki. A w tle – narastająca krytyka radnych i mieszkańców.
Trzy szybkie fakty:
- Oferty przetargowe mieszczą się w założonym kosztorysie – najniższa to 43,4 mln zł.
- Rada Miasta Gdańska już wcześniej zabezpieczyła 30 mln zł – teraz potrzebne będą kolejne pieniądze na Most Siennicki.
- Krytyka ze strony PiS: brak alternatywy komunikacyjnej dla Wyspy Portowej pogłębia problemy.
Finanse na styk – i znowu trzeba będzie dosypać
Poznaliśmy oferty na przebudowę mostu Siennickiego – i mam dobre wieści! Najniższa z nich to ok. 43,4 mln zl, co oznacza, że mieścimy się w kosztorysie wykonawczym, który opiewa na ok. 51 mln zl i naszych planach finansowych. Na najbliższej sesji Rada Miasta Gdańska zajmie się formalnym zabezpieczeniem środków na ten ważny projekt. Jak zapowiadaliśmy – robimy swoje.
Most zostanie przebudowany. Działamy! – ogłosiła w mediach społecznościowych prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
Kilka miesięcy temu Rada Miasta już zabezpieczyła około 25 mln zł na ten cel. Kwota ta, jak się okazuje, była jednak niewystarczająca – obecnie trzeba będzie dodać kolejne kilkanaście milionów złotych, by możliwe było podpisanie umowy z wykonawcą.
Ten fakt nie uszedł uwadze miejskich radnych z PiS, którzy wprost zarzucają władzom miasta brak odpowiedzialnego planowania.
Czytaj więcej: Gdańsk w korkach. Zamknięcie Mostu Siennickiego boli całe miasto
PiS: „Władze liczyły na 25 mln zł. Teraz trzeba dołożyć 20 milionów”
Władze Gdańska uważały, że 25 mln zl wystarczy na remont Mostu Siennickiego, który zaniedbywały przez lata. Przedsiębiorcy brutalnie zweryfikowali te wyliczenia. Brakuje kolejnych 20 milionów złotych, które należy jak najszybciej znaleźć w budżecie, by zacząć prace remontowe. W innym wypadku remont Mostu Siennickiego, kluczowego dla mieszkańców Gdańska, opóźni się o kolejne miesiące, a może i nawet lata – podkreśla radny Przemysław Majewski (PiS).
Wskazuje też na rosnące koszty zastępczej komunikacji – Płacimy ponad 700 tysięcy zł za prom i kolejne setki tysięcy za komunikację zastępczą.
Radny Andrzej Skiba dodaje:
Prezydent Dulkiewicz wyznaje chyba filozofię »cóż szkodzi obiecać«, bo obiecuje wiele, a wychodzi z tego jakaś kpina. Władze miasta muszą wziąć się do roboty, a nie za kolejne festyny.
Podkreśla, że już w styczniu podczas spotkań z mieszkańcami ostrzegano przed taką sytuacją.
W naszej interpelacji wskazujemy, co i jak konkretnie można zrobić, by choć trochę ułatwić życie 17 tys. mieszkańcom Wyspy Portowej. To między innymi ścieżka pieszo-rowerowa na Moście wantowym i poprawa bezpieczeństwa na trasie Sucharskiego.
Napięcie rośnie, a decyzje nadal przed nami. Skąd pieniądze na Most Siennicki?
Wszystko wskazuje na to, że mimo pozytywnego wyniku otwarcia ofert, sytuacja daleka jest od rozwiązania. Przed Radą Miasta decyzja o zwiększeniu środków – a to oznacza kolejną debatę i możliwe polityczne tarcia. Bez tego podpisanie umowy z wykonawcą nie będzie możliwe. Każdy kolejny dzień to kolejne wydatki z budżetu miasta na tymczasową organizację transportu.
Zobacz też: Groźna kolizja zablokowała most wantowy w Gdańsku
mn






