Komentarz radnego z Wszystko dla Gdańska (ugrupowanie Aleksandry Dulkiewicz) Maximiliana Kieturakisa pojawił się po publikacji artykułu o piśmie urzędu. Wskazał on, że materiał może być „świetnym materiałem badawczym i przestrogą przed soft power rosyjskiej kultury”. Jako przykład podał nagranie sprzed 4 lat. Chodzi o 9 maja 2022 roku. Na filmie widać zamieszanie na cmentarzu żołnierzy radzieckich. Wśród obecnych jest Swietłana Krzemińska, która ma składać kwiaty.
Historia tematu
-
Gdańsk daje „wilczy bilet” instruktorce tańca? „Takie są zalecenia służb”
Opublikowano: 25 lut 2026, 15:10
Nagranie trwa 1 minutę i 20 sekund. Widać składanie kwiatów. Widać emocje. To moment napięcia społecznego, kilka miesięcy po rozpoczęciu wojny. Jednak samo nagranie nie pokazuje żadnych haseł politycznych ani wystąpień. Jest gest. Jest obecność. Pytanie brzmi, jak ten gest interpretować.

Czytaj więcej: Gdańsk daje „wilczy bilet” instruktorce tańca? „Takie są zalecenia służb”
Czym jest soft power?
Soft power to pojęcie z zakresu politologii. Oznacza zdolność państwa do wpływania na inne społeczeństwa poprzez kulturę, wartości i narrację. To narzędzie strategiczne. Wymaga zaplecza instytucjonalnego, finansowania i długofalowej koncepcji. Nie jest jednorazowym wydarzeniem ani prywatnym gestem.
W debacie publicznej termin ten bywa używany szerzej. Czasem oznacza po prostu obecność kultury danego kraju w przestrzeni publicznej. Jednak rozszerzanie definicji niesie konsekwencje. Jeśli każdy symbol czy gest zaczniemy traktować jako element operacji wpływu, granice pojęcia zaczną się rozmywać.
Warto zauważyć, że po 2022 roku wrażliwość na symbole związane z Rosją znacząco wzrosła. Reakcje społeczne są ostrzejsze niż wcześniej. To zrozumiałe w kontekście wojny. Jednak emocja nie zastępuje analizy.
Zobacz: Gdańsk daje „wilczy bilet” instruktorce tańca? „Takie są zalecenia służb”

Paweł Adamowicz też składał kwiaty na cmentarzu radzieckim
W 2017 roku śp. Paweł Adamowicz składał kwiaty na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Gdańsku po tym jak Rosja zajęła Krym i cześć obwodu donieckiego i ługańskiego. Publicznie mówił o upamiętnieniu tych, którzy polegli w walce o wyzwolenie Polski. Są zdjęcia. Są relacje. Nikt nie mówił wtedy o soft power. Nikt nie sugerował działalności prorosyjskiej.
Dziś podobny gest, wykonany przez inną osobę, bywa interpretowany jako element wpływu obcego państwa. To to samo miejsce. Ten sam symbol. Inny wniosek. Czy zmienił się fakt, czy zmieniła się narracja?
Gest prywatny czy działanie systemowe
Swietłana Krzemińska przyjechała do Polski w 1994 roku z Krasnodaru. Od ponad 30 lat mieszka w kraju. Ma polskie obywatelstwo i rodzinę w Polsce. Działa pod własnym nazwiskiem. Prowadzi zajęcia taneczne w przestrzeni lokalnej.
Samo pojawienie się na cmentarzu i złożenie kwiatów można oceniać różnie. Dla jednych to gest pamięci historycznej. Dla innych symbol trudnej przeszłości. Jednak przejście od oceny symbolu do tezy o soft power to krok dalej. To już nie jest opis zdarzenia, lecz interpretacja o charakterze politycznym.
Czy pojedyncza osoba, działająca jawnie w lokalnej społeczności, może być uznana za element operacji wpływu obcego państwa? To pytanie wykracza poza tę jedną sprawę. Dotyczy standardu, jaki przyjmujemy w debacie publicznej.
Słowo, które waży więcej niż gest
Wcześniej urząd miasta poinformował, że działania wobec instruktorki to „realizacja zaleceń służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa”. Teraz w przestrzeni publicznej pojawia się termin soft power. Oba pojęcia są ciężkie. Oba sugerują zagrożenie o charakterze systemowym.
Jednocześnie nie przedstawiono informacji o formalnych zarzutach. Nie wskazano dokumentów ani decyzji. Nie ma danych o postępowaniu czy ustaleniach organów państwowych. Jest nagranie z 2022 roku i interpretacja polityczna.
W efekcie powstaje napięcie między faktami a ich oceną. Z jednej strony mamy konkretne zdarzenie sprzed 4 lat. Z drugiej sugestię, że może ono świadczyć o szerszym mechanizmie wpływu. To różne poziomy analizy.
Granice interpretacji
Debata o bezpieczeństwie informacyjnym jest dziś realna. Państwo ma obowiązek reagować na zagrożenia. Jednak równie ważne jest zachowanie proporcji. Pojęcia takie jak soft power czy propaganda powinny być używane precyzyjnie. Inaczej tracą znaczenie.
Warto zadać jedno pytanie. Czy obecność na cmentarzu i złożenie kwiatów wystarczy, by mówić o narzędziu wpływu obcego państwa? To kwestia, którą każdy musi ocenić sam.
Jeśli soft power ma oznaczać każdy kontakt z dziedzictwem rosyjskim w przestrzeni publicznej, to konsekwencje takiej definicji byłyby daleko idące. W Polsce wciąż istnieją cmentarze i pomniki z czasów ZSRR. Czy ich istnienie także należałoby uznać za narzędzie wpływu? To pokazuje, że operowanie tym pojęciem wymaga dużej ostrożności.
Zobacz też: Gdańsk odradza współpracę z instruktorką tańca. Pytania bez odpowiedzi

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

