Rafał Brzoska, twórca InPostu i szef rządowego zespołu ds. deregulacji, ogłosił zakończenie swojej misji w administracji premiera Tuska. W rozmowie z Polską Agencją Prasową zaznaczył, że nie ma i nie będzie miał ambicji politycznych. Podkreślił przy tym wagę reform gospodarczych i konieczność obrony interesów polskich przedsiębiorców przed unijnym gorsetem biurokratycznym. Jego zespół „SprawdzaMY” zdobywa zainteresowanie zagranicznych rządów, ale on sam wraca do prywatnego biznesu.
Trzy fakty:
- Brzoska kończy pracę w zespole deregulacyjnym z końcem maja i wraca do InPost.
- Wskazuje na dramatyczny brak domniemania niewinności w prawie podatkowym.
- „SprawdzaMY” może stać się modelem dla podobnych reform w innych krajach UE.
Brak domniemania niewinności i kulawe państwo
Brzoska nie przebierał w słowach, nazywając obecną sytuację prawną „koszmarem” dla polskich przedsiębiorców. Zwrócił uwagę na brak domniemania niewinności podatnika, porównując sytuację z prawem karnym, w którym nawet sprawcy brutalnych przestępstw muszą mieć winę udowodnioną przez prokuratora. W przypadku podatków – to obywatel musi dowieść, że nie miał złych intencji.
Jako przykład podał osobisty przypadek przekazywania pieniędzy swojej matce. Po latach okazało się, że powinien odprowadzić od tego podatek.
Zapłaciłem z odsetkami i musiałem złożyć czynny żal – powiedział PAP.
Wskazał też na powszechną praktykę urzędów, które nie dotrzymują ustawowych terminów – według danych, które podał, dzieje się tak w ponad 80 proc. przypadków.
Deregulacja jako misja i… hobby weekendowe
Zespół deregulacyjny „SprawdzaMY”, któremu przewodniczy Brzoska, ma ambicję stać się inspiracją dla innych krajów Unii. Według jego słów, Czesi już interesują się polską koncepcją. Inicjatywa ma pomóc przebić się z głosem obywateli do brukselskiej administracji. Brzoska zauważył, że Europa traci etos pracy i coraz trudniej utrzymać konkurencyjność wobec firm spoza UE.
Mimo pełnego zaangażowania – nawet nocami w weekendy – Brzoska zapowiada powrót do InPostu. „Firmy nie rozwijają się bez lidera” – podkreślił. I dodał, że praca dla dobra kraju dawała mu ogromną satysfakcję, ale jego miejsce jest w sektorze prywatnym.
Czytaj więcej: InPost sponsorem Atlético Madryt. Duży sukces polskiej firmy
Czy państwo można prowadzić jak firmę? Brzoska: oczywiście
Dla Brzoski państwo to organizacja jak każda inna – wymaga struktury, bezpieczeństwa i efektywnego zarządzania. Odrzuca jednak zarzut, że dąży tylko do zysku. Przypomina, że PKB generowane przez sektor prywatny zasila programy społeczne, opiekę zdrowotną, a także budżet obronny. Obecne warunki prawne, jego zdaniem, faworyzują zagraniczne korporacje i umożliwiają im wyprowadzanie zysków poza Polskę. Deregulacja ma być narzędziem do zmiany tej sytuacji.
Na pytanie o ekspansję InPostu, Brzoska przyznał, że nie planuje wejścia na rynek amerykański. Europa – jego zdaniem – to wciąż ogromne pole do działania. Wyraził jednak żal, że młode pokolenie coraz częściej ucieka od pracy i obowiązków.
Chciałbym czterodniowego tygodnia pracy, ale to droga do utraty konkurencyjności – powiedział.
Z Elona Muska tylko… „Cywilizacja”
Choć niektórzy porównują go do Elona Muska, Brzoska bagatelizuje takie zestawienia.
To, co nas łączy, to młodzieńcza pasja do gry Cywilizacja – powiedział.
Zaznaczył jednak, że deregulacja w Polsce nie ma nic wspólnego z amerykańskim modelem. Nasz system prawny i polityczny to zupełnie inna rzeczywistość.
Zobacz też: Zgrzyt! Prezydent Gdańska krytykuje Turcję, Donald Tusk ją chwali
mn






