Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało pilny alert do mieszkańców aż 10 województw, ostrzegając przed możliwą falą nawalnych opadów deszczu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej potwierdza – w kilku regionach obowiązują najwyższe stopnie zagrożenia. Służby apelują o czujność i gotowość do ewakuacji z zalewowych terenów. Ryzyko powodzi rośnie z każdą godziną.
Trzy szybkie fakty
- Alert RCB trafił do mieszkańców aż dziesięciu województw – to ponad połowa kraju.
- W wielu miejscach obowiązują ostrzeżenia IMGW II i III stopnia przed nawalnymi opadami.
- RCB apeluje: słuchaj poleceń służb, przygotuj worki z piaskiem, zabezpiecz dobytek.
Czy grozi nam powódź? Rząd ostrzega przed żywiołem
Od wtorkowego popołudnia mieszkańcy centralnej i południowo-wschodniej Polski zaczęli otrzymywać SMS-y z ostrzeżeniem od RCB. Treść była jednoznaczna – nadchodzą nawalne deszcze, możliwe są lokalne podtopienia i powodzie. Zalecenia są proste: zabezpiecz dom, przygotuj worki z piaskiem, nie zbliżaj się do rzek. Ryzyko jest realne.
Zasięg alertu obejmuje województwa łódzkie, małopolskie, mazowieckie, śląskie, świętokrzyskie, lubelskie, opolskie, podkarpackie, podlaskie i warmińsko-mazurskie. Łącznie ponad połowa kraju znalazła się w strefie podwyższonego zagrożenia. W niektórych powiatach IMGW wprowadziło najwyższy, trzeci stopień ostrzeżenia.
Służby w gotowości. Samorządy szykują zapory i pompy
W miastach i gminach, które regularnie doświadczają podtopień, rozpoczęły się przygotowania. Przestawianie pojazdów, zabezpieczanie piwnic, ewakuacja dobytku z zagrożonych terenów – to już nie teoria, ale rzeczywistość, z którą mierzą się mieszkańcy.
RCB przypomina, że w razie podtopień liczy się każda minuta. Trzeba słuchać lokalnych komunikatów, dbać o to, by telefon był cały czas naładowany, przenieść wartościowe rzeczy na wyższe piętra, przygotować zestaw awaryjny i worki z piaskiem. Samorządy apelują o zgłaszanie wszelkich sytuacji zagrażających bezpieczeństwu – również tych, które dopiero mogą się rozwinąć.
Czytaj więcej: Powódź 2024. Ewakuacja odwołana po fałszywym alarmie
Pracownicy centrów zarządzania kryzysowego w kilku województwach potwierdzają – nocą sytuacja może się gwałtownie pogorszyć. Połączenie nawalnych opadów z już nasyconym gruntem oznacza, że wystarczy kilka godzin ulew, by lokalne rzeki wystąpiły z brzegów.
Niektóre samorządy już teraz uruchamiają dystrybucję worków z piaskiem i szykują awaryjne lokalizacje dla ewentualnie ewakuowanych mieszkańców. Sytuacja jest dynamiczna i wymaga pełnej gotowości ze strony wszystkich służb.
Zagrożenie rośnie. IMGW ostrzega przed deszczami do końca tygodnia
Według prognoz IMGW, intensywne opady deszczu mogą się utrzymywać do czwartku. W województwach łódzkim i śląskim obowiązuje alert III stopnia. W części woj. mazowieckiego, świętokrzyskiego, małopolskiego i opolskiego sytuacja również jest poważna – tu obowiązują ostrzeżenia II stopnia. Najniższy, ale wciąż niebezpieczny I stopień ogłoszono w pozostałych częściach kraju.
Eksperci podkreślają, że w takiej sytuacji wystarczy jeden nawalny front burzowy, by niewielka rzeka zamieniła się w rwący potok, a miejskie ulice w kanały spływowe. Tego typu powodzie błyskawiczne są najbardziej nieprzewidywalne i najgroźniejsze – zwłaszcza nocą.
Zobacz też: Powódź w Teksasie. Dziesiątki dzieci zaginionych po zalaniu obozu
mn






