Na lewym wale Kłodawy pojawiły się rękawy przeciwpowodziowe. Decyzję podjęto prewencyjnie. Woda nie przelała się przez wał. Sytuacja jest monitorowana. Służby apelują o spokój i ostrożność.
Prewencja na odcinku Łęgowo – Cieplewo
Rękawy rozłożono na odcinku między Łęgowem a Cieplewem. To fragment lewego wału rzeki Kłodawa. Jak podkreślają służby, nie doszło do przelania wody. Działania mają charakter ostrzegawczy. Chodzi o zabezpieczenie terenu na wypadek wzrostu poziomu rzeki. Takie kroki podejmuje się zwykle wcześniej, zanim pojawi się realne zagrożenie. To standardowa procedura przy podwyższonych stanach wód.
Straż pożarna w pełnej gotowości
Na miejscu pozostaje Straż Pożarna. Jednostki są w gotowości operacyjnej. O sytuacji poinformowano wszystkie służby oraz władze samorządowe. Monitoring poziomu wody prowadzony jest na bieżąco. Co istotne, nie ma informacji o ewakuacjach ani podtopieniach. Mimo to czujność została utrzymana. Czy to naprawdę przypadek, że decyzję podjęto właśnie teraz? W regionie w ostatnich dniach notowano intensywne opady.
Czytaj więcej: Bobry winne powodzi na Żuławach? Wody Polskie tłumaczą się
Zakaz wchodzenia na wały
Służby przypominają o zakazie poruszania się po wałach przeciwpowodziowych. To nie jest formalność. Wał w czasie podwyższonego stanu wody musi pozostać nienaruszony. Każde obciążenie może osłabić konstrukcję. Dlatego apel jest jednoznaczny. Nie wchodzimy na wały. Zachowujemy ostrożność w pobliżu rzeki. Sytuacja jest stabilna, ale wymaga odpowiedzialności mieszkańców.
Zobacz też: Dolna Wisła udrożniona. Lodołamacze zakończyły akcję
mn

