Dzięki odwadze i przytomności umysłu 11-letnia dziewczynka uratowała życie swojej 46-letniej mamie. Kobieta nagle straciła przytomność. Dziewczynka zawiadomiła rodzinę, a ta wezwała służby ratunkowe. Dzięki szybkiej reakcji kobieta została uratowana i trafiła do szpitala.
Dramatyczne chwile w Lipuszu
Do zdarzenia doszło w czwartek rano w miejscowości Lipusz (woj. pomorskie). Około godziny 6:00 operator numeru alarmowego 112 otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która nie wykazuje funkcji życiowych. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, w tym policję i straż pożarną.
Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, strażacy z OSP i PSP prowadzili już akcję reanimacyjną. Wkrótce udało się przywrócić kobiecie funkcje życiowe. Następnie przewieziono ją do szpitala, gdzie trafiła na oddział intensywnej terapii.
Czytaj więcej: Policjanci z Pruszcza Gdańskiego uratowali życie 18-latce
Bohaterska reakcja dziecka – dziewczynka uratowała życie
Policjanci ustalili, że kluczową rolę w uratowaniu kobiety odegrała jej 11-letnia córka. Rano, gdy dziewczynka obudziła się i zobaczyła, że jej mama nie oddycha, natychmiast zadzwoniła do członka rodziny. Ten z kolei wezwał służby ratunkowe. Dzięki szybkiej reakcji dziewczynki pomoc dotarła na czas.
Policjanci podkreślają, że zachowanie dziecka zasługuje na wyróżnienie i ogromne uznanie. To kolejny dowód na to, jak ważne jest uczenie dzieci podstawowych zasad reagowania w sytuacjach kryzysowych.
Edukacja ratuje życie
Mundurowi, prowadząc zajęcia profilaktyczne w szkołach i przedszkolach, zwracają dużą uwagę na naukę zasad wzywania pomocy. To właśnie wiedza zdobyta w takich programach często pozwala najmłodszym skutecznie zareagować w sytuacji zagrożenia życia. Historia z Lipusza pokazuje, jak istotne jest wpajanie dzieciom umiejętności podejmowania decyzji w trudnych momentach.
Zobacz też: Policjanci z Gdańska zapobiegli tragedii – uratowali 40-latka
mn






