W piątek mija rok od tragicznej śmierci sierż. Mateusza Sitka – żołnierza 1. Warszawskiej Brygady Pancernej, który został ugodzony nożem podczas służby na granicy z Białorusią. Ataku dokonał jeden z migrantów próbujących sforsować zaporę. Uroczystości upamiętniające żołnierza odbędą się w jego jednostce z udziałem szefa MON. Sprawa wywołała debatę o bezpieczeństwie żołnierzy i doprowadziła do zmian w przepisach.
Trzy szybkie fakty:
- Żołnierz zmarł 6 czerwca 2024 r., po ataku nożownika na granicy pod Dubiczami Cerkiewnymi.
- Pośmiertnie został awansowany i odznaczony, a jego imię nadano m.in. czołgowi Abrams.
- Tragedia doprowadziła do zmian w przepisach dotyczących użycia broni i zasad działania żołnierzy.
Służba na granicy i cios przez stalowy płot
Mateusz Sitek był jednym z młodych żołnierzy delegowanych do patrolowania granicy polsko-białoruskiej. Jego jednostka, 1. Warszawska Brygada Pancerna, aktywnie wspierała służby mundurowe w przeciwdziałaniu nielegalnej migracji. 28 maja ubiegłego roku, podczas nocnej służby w okolicach Dubicz Cerkiewnych w woj. podlaskim, Sitek został brutalnie zaatakowany. Gdy bronił wyłomu w stalowej zaporze, napastnik zadał mu cios nożem przez prześwit między prętami.
Rannego żołnierza natychmiast przetransportowano do szpitala w Hajnówce, a następnie do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Mimo wysiłków lekarzy, 6 czerwca jego życia nie udało się uratować. Miał zaledwie 21 lat.
Honor, pamięć i żołnierska lojalność
Pogrzeb Mateusza Sitka odbył się z pełnymi honorami wojskowymi w rodzinnej miejscowości Nowy Lubiel. W ceremonii wzięli udział m.in. prezydent Andrzej Duda i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Pośmiertnie awansowany do stopnia sierżanta, odznaczony został „Złotym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju”.
Czytaj więcej: Syreny w całym kraju oddadzą hołd sierżantowi Mateuszowi Sitkowi
Pamięć o poległym nie ograniczyła się do jednorazowego hołdu. Koledzy z jednostki nazwali jego imieniem jeden z nowo przyjętych czołgów M1A1 Abrams. Ponadto planowane jest, by Komponent Obrony Pogranicza w strukturach WOT nosił nazwę sierż. Mateusza Sitka.
W piątek, dokładnie rok po jego śmierci, w jednostce żołnierza odbędą się uroczystości rocznicowe. W wydarzeniu udział weźmie m.in. szef MON, który ma oddać hołd poległemu w służbie państwa.
Polityczne konsekwencje i zmiana przepisów po śmierci Mateusza Sitka
Śmierć młodego żołnierza wywołała poruszenie w całej Polsce. W przestrzeni publicznej rozgorzała dyskusja na temat warunków służby na granicy, zasad użycia broni oraz obowiązujących procedur. Eksperci wskazywali, że żołnierze Wojska Polskiego działają w otoczeniu prawnym niedostosowanym do rzeczywistych zagrożeń.
W odpowiedzi na te głosy, Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowało specjalną ustawę, która została uchwalona przez Sejm. Dokument reguluje wykorzystanie wojska na terytorium kraju w czasie pokoju i wprowadza nowe zasady odpowiedzialności za użycie broni. Część przepisów – zwłaszcza te dotyczące wyłączenia odpowiedzialności karnej – wzbudziła kontrowersje wśród niektórych środowisk prawniczych i politycznych.
Równolegle, premier Donald Tusk zdecydował o rozszerzeniu strefy buforowej przy granicy z Białorusią. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo żołnierzy i funkcjonariuszy, oraz umożliwić skuteczniejszą kontrolę działań podejmowanych przez grupy migrantów.
Zobacz też: Pogrzeb sierż. Mateusza Sitka. Ostatnie pożegnanie bohatera
mn






