Józef K. domaga się od Skarbu Państwa 1,25 mln zł zadośćuczynienia za spędzony rok w areszcie. Został uniewinniony od zarzutu pedofilii, ale jego życie legło w gruzach. Sąd Okręgowy w Słupsku przyznał mu 100 tys. zł, ale jego pełnomocnik nie zgadza się z tą kwotą. W piątek Sąd Apelacyjny w Gdańsku zdecyduje, czy odszkodowanie powinno być wyższe – przekazała Polska Agencja Prasowa.
Zatrzymanie i rok w areszcie, który zmienił życie
Józef K., ponad 60-letni mieszkaniec Połczyna-Zdroju, został zatrzymany 3 sierpnia 2019 r. Mężczyzna był wówczas bezdomny, utrzymywał się ze zbierania złomu i nadużywał alkoholu. Policja zatrzymała go na podstawie rysopisu. Ze względu na stan zdrowia funkcjonariusze mieli trudności z ustaleniem jego tożsamości. Sąd Rejonowy w Białogardzie szybko zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Józef K. spędził prawie rok za kratami, zanim w lipcu 2020 r. został zwolniony. Dwa lata później Sąd Okręgowy w Koszalinie prawomocnie go uniewinnił. Okazało się, że zarzuty były bezpodstawne, a mężczyzna nigdy nie powinien trafić do aresztu.
Czytaj więcej: Śmiertelny wypadek pod Gniewem na DK 91
Sąd zasądza 100 tys. zł, pełnomocnik chce więcej
Po uniewinnieniu pełnomocnik Józefa K. zażądał 1,25 mln zł od Skarbu Państwa za niesłuszne pozbawienie wolności. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Słupsku. W lipcu 2024 r. sąd przyznał mu 100 tys. zł.
W uzasadnieniu podkreślono, że kwota została ustalona na podstawie wcześniejszych wyroków w podobnych sprawach oraz średniego wynagrodzenia w Polsce, które w lipcu 2024 r. wynosiło 8271 zł. Sąd uwzględnił cierpienia psychiczne związane z izolacją oraz utratę dobrego imienia.
Jednocześnie zaznaczył, że część tymczasowego aresztu Józef K. spędził w szpitalu, gdzie był leczony i rehabilitowany. Sąd zwrócił także uwagę, że mężczyzna już przed zatrzymaniem żył w trudnych warunkach i korzystał z pomocy społecznej.
Czy dostanie więcej? Decyzja zapadnie w piątek
Pełnomocnik Józefa K. uznał zasądzone 100 tys. zł za zbyt niskie i złożył apelację. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który w piątek zdecyduje, czy odszkodowanie powinno być wyższe.
Zobacz też: Strażnicy miejscy skazani. Co wydarzyło się w Gdyni?
mn






