Miasto otworzyło nową drogę rowerową wzdłuż ulicy 3 Maja – fragment od budynku urzędu miejskiego do ulicy Rogaczewskiego. W tym procesie likwidowane zostały co najmniej dwa miejsca postojowe dla osób niepełnosprawnych – najpierw przy urzędzie miejskim, potem na parkingu przy ulicy Rogaczewskiego, gdzie zlikwidowano sporą liczbę miejsc, w tym dla niepełnosprawnych, w celu budowy chodnika i drogi rowerowej. W efekcie polityka rowerowa osiąga poziom, na którym de facto praw osób niepełnosprawnych w mieście nie chroni – pojawia się pytanie: czy nad tym w ogóle ktoś panuje. Rowerowa infrastruktura staje się ważniejsza niż miejsca parkingowe dla najsłabszych.
Trzy szybkie fakty:
- Dwa miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych przy urzędzie miejskim zostały zlikwidowane na rzecz nowej drogi rowerowej.
- Na parkingu przy ulicy Rogaczewskiego usunięto znaczną liczbę miejsc, także dla osób niepełnosprawnych, aby utworzyć chodnik i drogę rowerową.
- Miasto przedstawia inwestycję mianem poprawy komfortu pieszych i rowerzystów — jednak skutkiem ubocznym jest pogorszenie sytuacji osób z niepełnosprawnością w zakresie dostępności miejsc parkingowych.
Nowa droga rowerowa a prawa osób niepełnosprawnych
Otwarcie trasy rowerowej w ciągu ulicy 3 Maja – od budynku urzędu miejskiego do ulicy Rogaczewskiego – zostało oficjalnie przedstawione przez Gdański Zarząd Dróg i Zieleni jako krok w stronę „bardziej komfortowego poruszania się” mieszkańców. Zgodnie z komunikatem, zmiana obejmowała uporządkowanie układu komunikacyjnego przy placówce bankowej, dostosowanie organizacji ruchu przy parkingu urzędu, wygodną i bezpieczną drogę dla rowerów oraz poszerzony chodnik.
Jednocześnie zniknęły miejsca postojowe, w tym dedykowane osobom z niepełnosprawnościami.
Warto zadać pytanie: czy działania nadrzędne – jak rozwój infrastruktury rowerowej – mogą usprawiedliwiać ograniczenie praw osób niepełnosprawnych? Polityka rowerowa, słusznie rozwijana, może jednak prowadzić do paradoksu, w którym najsłabsi uczestnicy ruchu – osoby z ograniczeniami mobilności – stają się stratnymi. Tam, gdzie powinno być zachowane minimum dostępności, następuje jego ograniczenie poprzez przekształcenia przestrzeni miejskiej.

Kontekst i skutki lokalne
Na parkingu przy ulicy Rogaczewskiego usunięcie szeregu miejsc postojowych – w tym tych dla osób niepełnosprawnych – by umożliwić budowę chodnika oraz drogi rowerowej, to przykład, jak inwestycje rowerowe przekładają się na realną zmianę dostępu do przestrzeni miejskiej. W centrum miasta, w sąsiedztwie urzędu miejskiego, likwidacja stanowisk dla osób z niepełnosprawnością oznacza, że osoby, które potrzebują bliskiego dostępu do budynku, mają utrudnione warunki.
W miejskiej debacie coraz częściej pojawia się zarzut, że rozwój infrastruktury rowerowej odbywa się „po trupach” innych użytkowników przestrzeni – w tym właśnie osób z ograniczoną mobilnością. Może to budzić wrażenie, iż nad procesem trochę „uciekł” pilot: podczas gdy miasto śpieszy się z rozbudową tras rowerowych, pomija się analizę skutków dla wszystkich grup użytkowników.
Efekt: infrastruktura rowerowa staje się priorytetem, podczas gdy prawo osób niepełnosprawnych do odpowiednio zaprojektowanej przestrzeni parkingowej staje się – w praktyce – drugorzędne.
Propaganda rowerowa w Gdańsku
Polityka rowerowa jest istotna – pomaga zmniejszać emisje, promuje aktywność fizyczną, poprawia jakość miasta. Jednak rozwój tras rowerowych nie może odbywać się kosztem ograniczenia praw innych grup mieszkańców, zwłaszcza tych najbardziej wrażliwych.
W przypadku opisanych miejsc – przy urzędzie miejskim i przy ul. Rogaczewskiego – pojawia się pytanie: czy planując inwestycję, wykonano analizę dostępności dla osób z niepełnosprawnością? Czy była konsultacja? Czy zostały przewidziane alternatywy? Czy polityka rowerowa w tym konkretnym przypadku stała się formą ideologicznej propagandy, która de facto pomija podstawowe zasady równości i dostępności?
Decydujące będzie, czy miasto zareaguje – czy zlikwidowane miejsca zostaną zrekompensowane albo czy powstanie ruch w stronę, by przy kolejnych trasach rowerowych warunkiem ich realizacji był pełny bilans wpływu na wszystkie grupy użytkowników, w tym osoby niepełnosprawne.
Zobacz też: Niepełnosprawni kierowcy bez szans na Jarmarku św. Dominika

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






