24-letni mieszkaniec Gdańska trafił na miesiąc do aresztu po serii przestępstw. Jest podejrzany o usiłowanie kradzieży rozbójniczej w drogerii, kilka kradzieży kosmetyków oraz włamanie na terenie myjni. Śledczy mówią o recydywie i wysokich stratach finansowych.
Kradzież, która przerodziła się w atak
Do zdarzenia doszło 16 stycznia na Ujeścisku. Policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży w jednej z drogerii. Mężczyzna zabrał perfumy i kosmetyki warte ponad 6800 złotych. Gdy pracownik sklepu ruszył za nim, sprawca nie zamierzał oddać łupu.
Według ustaleń śledczych napastnik zaczął szarpać pokrzywdzonego. W trakcie szamotaniny dusił pracownika, chcąc utrzymać się w posiadaniu skradzionych produktów. Ostatecznie uciekł z miejsca zdarzenia, porzucając towar. Sprawa została jednak natychmiast przekazana kryminalnym.
Szybkie ustalenia i zatrzymanie
Śledztwo przejęli funkcjonariusze z komisariatu przy ulicy Platynowej. Policjanci wykorzystali zebrane informacje oraz posiadane rozpoznanie operacyjne. To pozwoliło szybko ustalić tożsamość podejrzanego.
W miniony czwartek kryminalni namierzyli mężczyznę w jednym z mieszkań na Ujeścisku. Dwudziestoczterolatek został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Był zaskoczony wizytą funkcjonariuszy. Nie stawiał oporu podczas zatrzymania.
Czytaj więcej: Kradzież i rozbój w sklepie spożywczym na terenie Pruszcza Gdańskiego
Seria przestępstw i kolejne zarzuty
Zgromadzony materiał dowodowy okazał się obszerny. Śledczy ustalili, że zatrzymany ma na koncie nie tylko usiłowanie kradzieży rozbójniczej. Usłyszał także trzy zarzuty dotyczące kradzieży w drogeriach. Do tych zdarzeń doszło w styczniu 2026 roku. Łączna wartość skradzionych perfum i kosmetyków przekroczyła 7500 złotych.
To nie był koniec listy zarzutów. Mężczyzna odpowie również za kradzież z włamaniem do urządzeń znajdujących się na terenie myjni na gdańskim Chełmie. W wyniku tego zdarzenia straty oszacowano na 27 tysięcy złotych. Śledczy podkreślają, że wszystkie czyny popełnił w warunkach powrotu do przestępstwa.
Decyzja sądu i możliwa kara
Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego. Argumentował to charakterem czynów, użyciem przemocy oraz recydywą. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego miesięcznego aresztu.
Za kradzież rozbójniczą oraz kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Za kradzież kodeks karny przewiduje do 5 lat więzienia. O dalszym losie 24-latka zdecyduje sąd po zakończeniu postępowania przygotowawczego.
Zobacz też: Policja rozbiła narkotykowy biznes w centrum Gdańska
mn






