Mieszkańcy i przedsiębiorcy chcą uporządkowanego, spokojniejszego centrum Gdańska, ale bez „zamrażania” życia w Śródmieściu. Z raportu wynika wyraźne poparcie dla utworzenia jednostki pod nazwą Park Kulturowy Główne Miasto, przy jednoczesnym oczekiwaniu jasnych zasad, etapowego wdrażania zmian i stałego dialogu z miastem. Kluczowe napięcie dotyczy granicy między ochroną dziedzictwa a swobodą prowadzenia działalności gospodarczej.
Historia tematu
-
Park Kulturowy w Śródmieściu Gdańska – szansa na ratunek czy gra na zwłokę?
Opublikowano: 15 paź 2025, 08:11
Trzy szybkie fakty:
– W ankiecie wzięło udział 1108 osób, z czego połowa mieszka w ścisłym centrum, a część prowadzi tam firmy.
– Aż 93 proc. ankietowanych dostrzega plusy utworzenia parku, ale niemal jedna trzecia obawia się nowych ograniczeń.
– Największe emocje budzą ogródki gastronomiczne, hałas nocny, meleksy, handel uliczny i działalność klubów erotycznych.
W sercu Gdańska toczy się spór o kształt w zasadzie jak ma wyglądać codzienność. Z jednej strony są mieszkańcy, którzy chcą spokojnej nocy, czystych ulic i szacunku dla zabytków. Z drugiej – przedsiębiorcy żyjący z turystów i ożywionego centrum.
Raport z zakończonych właśnie konsultacji, które ogłosiła prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz, pokazuje, że obie grupy w wielu punktach mówią jednym głosem. Domagają się porządku, jasnych reguł, a także realnej kontroli ich przestrzegania. Różnią się jednak w ocenie tego, jak daleko mogą sięgnąć ograniczenia.
Poniżej analizujemy, co dokładnie wynika z konsultacji, kto zabrał głos i jakie wnioski trafią teraz na biurko urzędników przygotowujących projekt nowych regulacji dla historycznego centrum.

Jak wyglądał proces konsultacji
Badanie dotyczyło całego obszaru śródmiejskiego, obejmującego tradycyjną starówkę oraz część dwóch wysp: Ołowianki i Wyspy Spichrzów. To właśnie tutaj kumulują się jednocześnie ruch turystyczny, handel, gastronomia i codzienne życie mieszkańców.
Miasto zleciło szczegółowe rozpoznanie sytuacji. Przez dwa miesiące trwał proces, który objął kilka narzędzi: ankietę internetową, spacery badawcze po ulicach centrum oraz cykl otwartych spotkań tematycznych.
Sama ankieta, wykonywana na początku konsultacji, przyniosła odpowiedzi od 1108 osób. Połowa respondentów mieszka w granicach planowanego obszaru, a około jedna dziesiąta prowadzi tam działalność gospodarczą. Do tego doszła grupa ok. czterdziestu uczestników spacerów i ok. stu pięćdziesięciu osób na spotkaniach otwartych.
Rekrutacja na wydarzenia odbywała się przez formularz zgłoszeniowy. Zbierano w nim informacje o tym, czy dana osoba mieszka w Śródmieściu, ma tam firmę, pracuje, działa społecznie czy po prostu spędza tam wolny czas. Na tej podstawie zadbano o reprezentację różnych środowisk – przede wszystkim mieszkańców i przedsiębiorców.
Zgromadzony materiał ma być podstawą do przygotowania przyszłych przepisów. Jednocześnie autorzy raportu zastrzegają, że nie wszystkie pomysły można będzie wprowadzić, bo część wykracza poza możliwości prawne związane z ochroną zabytków.
Silne poparcie dla zmian, ale też realne obawy
Najbardziej oczywisty wniosek z raportu dotyczy poparcia dla zmian. Zdecydowana większość uczestników badania oceniła pomysł utworzenia nowej formy ochrony Śródmieścia pozytywnie. W ankiecie aż 93 proc. osób dostrzegło korzyści z wprowadzenia nowych zasad. Najczęściej wskazywano szansę na poprawę estetyki przestrzeni publicznej, lepsze uporządkowanie ulic i ochronę historycznego charakteru miejsca.
Warto jednak zwrócić uwagę, czego dokładnie oczekują mieszkańcy. W ich wypowiedziach powtarza się kilka wątków: ograniczenie hałasu, szczególnie nocnego, zmniejszenie uciążliwości tłumu, uregulowanie działalności imprezowej i zwiększenie liczby podstawowych udogodnień, takich jak toalety publiczne oraz stałe patrole służb miejskich.
Swoje oczekiwania zgłaszali także przedsiębiorcy. Oni również podkreślali potrzebę jasnych i jednakowych zasad dla wszystkich, przejrzystych opłat oraz przewidywalnego systemu kar za łamanie przepisów. Wskazywali na konieczność ucywilizowania ruchu pojazdów turystycznych, ograniczenia nachalnej promocji klubów, a także uporządkowania szyldów i reklam.
Obok poparcia pojawiają się jednak obawy. Najczęstsza dotyczy ograniczeń w codziennym korzystaniu z przestrzeni publicznej. W ankiecie blisko jedna trzecia respondentów wskazała na ryzyko, że nowe przepisy utrudnią zwykłe życie w centrum. Pojawia się też lęk przed kosztami dostosowania lokali i budynków, przed nadmierną restrykcyjnością oraz nierównym egzekwowaniem przepisów. Niektórzy obawiają się wręcz „wymarcia” Śródmieścia przy zbyt ostrych limitach, na przykład godzin funkcjonowania ogródków.
Wynik konsultacji jest więc podwójny. Z jednej strony – zdecydowane oczekiwanie porządku, ciszy nocnej i ochrony zabytków. Z drugiej – czytelny sygnał, żeby nie doprowadzić do sytuacji, w której centrum straci swoje życie gospodarcze i społeczne.

Największe uciążliwości w centrum
Raport pokazuje, jak ankietowani oceniają obecny stan śródmiejskiej przestrzeni. Ogólny obraz jest mieszany. Część mieszkańców i użytkowników centrum wystawia oceny dobre, podobna grupa widzi sytuację jako przeciętną. Jednocześnie około jednej trzeciej ocenia stan przestrzeni publicznej źle lub bardzo źle.
Najsilniej na wizerunek centrum negatywnie wpływiają nielegalne graffiti. Taką odpowiedź wskazało ponad dwie trzecie badanych. Respondenci zwracają też uwagę na problemy z utrzymaniem czystości oraz stan wielu elewacji. Mieszkańcy częściej niż pozostali ankietowani podkreślali te kwestie. Przedsiębiorcy widzą je jeszcze wyraźniej.
W pytaniach o to, co powinno podlegać szczególnej ochronie, najwyżej oceniono elementy historyczne – takie jak przedproża czy bramy wodne. Zdecydowana większość badanych uznała je za najcenniejsze i wymagające szczególnej troski. Wielu respondentów widzi też duży potencjał w uporządkowanej estetyce przestrzeni publicznej oraz w pomnikach, rzeźbach i fontannach.
Jednocześnie to właśnie obecne wykorzystanie części tych miejsc oceniane jest krytycznie. Chodzi przede wszystkim o handel uliczny w bramach, utrudnienia w swobodnym poruszaniu się oraz wrażenie chaosu wizualnego. Wypowiedzi mieszkańców i przedsiębiorców są tu dość zbieżne: potrzebne są wyraźniejsze zasady korzystania z przestrzeni oraz ich realne egzekwowanie.
Czytaj więcej: Gdańsk znów chce Parku Kulturowego. Tym razem na serio?
Szczególnie mocno w raporcie wybrzmiewa temat odpowiedzialności za utrzymanie ładu. Wątpliwości budzi pytanie, kto ma płacić za sprzątanie chodników czy czyszczenie elewacji, gdy zniszczenia powodują turyści i przypadkowe osoby. Część uczestników konsultacji wskazuje tu na miasto i służby porządkowe, inni – na właścicieli kamienic i przedsiębiorców. Autorzy raportu sugerują, że same regulacje mogą tu nie wystarczyć i potrzebne będą dodatkowe narzędzia zachęcające do współodpowiedzialności.
Spory o ogródki, muzykę i meleksy
Jednym z najbardziej odczuwalnych źródeł napięć są ogródki gastronomiczne. W ankiecie aż 82 proc. respondentów wskazało, że powinny podlegać szczegółowym regulacjom, przy jeszcze wyższym odsetku wśród mieszkańców ścisłego centrum. Jako główny problem wskazywany jest hałas, szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych.
Dane z raportu pokazują, że niemal cztery dziesiąte badanych identyfikuje bary, restauracje i ogródki jako jedno z uciążliwych źródeł hałasu. Najbardziej dokuczliwe są godziny od północy do ósmej rano, a potem późny wieczór. W sumie osiem dziesiątych respondentów deklaruje, że największy hałas odczuwa właśnie w tych porach, gdy gastronomia i kluby nocne działają najintensywniej.
Kolejny obszar konfliktu to muzycy uliczni. Część mieszkańców domaga się poważnych ograniczeń, wskazując na podobny problem – hałas. Inni bronią grających jako elementu klimatu centrum. W efekcie w konsultacjach pojawiły się różne propozycje: od mocnych limitów po bardziej elastyczne zasady. Minimalne rozwiązanie, wokół którego część uczestników szukała zgody, to zakaz dodatkowego nagłośnienia, zakaz grania w godzinach nocnych oraz wyznaczenie konkretnych miejsc, gdzie muzyka jest dopuszczalna.
Osobną kategorię stanowią meleksy i pojazdy turystyczne. W raporcie opisano je jako istotne źródło uciążliwości. Chodzi zarówno o hałas, jak i o kwestie bezpieczeństwa, estetyki oraz organizacji ruchu. Zgłaszano potrzebę wyznaczenia jasnych tras, miejsc postoju, a także ujednolicenia wyglądu pojazdów. Mieszkańcy obawiają się przede wszystkim przeciążenia wąskich uliczek ruchem turystycznym.
Silne emocje budzi też działalność klubów erotycznych i promotorów usług. W konsultacjach pojawiały się postulaty ograniczenia tego typu działalności w reprezentacyjnych punktach centrum oraz uporządkowania sposobu jej reklamowania. Jako problem wskazywano nachalne zaczepianie przechodniów oraz wrażenie, że część ulic podporządkowana jest wyłącznie rozrywce.

Co z tego wynika dla miasta
Wynik konsultacji to nie gotowa lista przepisów, ale dość jasno zarysowane oczekiwania wobec władz. Po pierwsze, uczestnicy procesu chcą czytelnych zasad dotyczących czystości, reklam, ogródków, handlu ulicznego, muzyki i ruchu turystycznego. Po drugie, domagają się ich realnego egzekwowania, co wymaga większych zasobów po stronie straży miejskiej i innych służb. Po trzecie, oczekują równowagi między ochroną zabytków a możliwością prowadzenia działalności gospodarczej.
W rozmowach pojawił się także postulat, by miasto nie ograniczało się do jednorazowego aktu prawnego, ale prowadziło stałą politykę wobec centrum. Chodzi o przejrzystą komunikację, wczesne informowanie o planowanych zmianach oraz zapewnienie okresów przejściowych tam, gdzie dostosowanie lokali wiąże się z wysokimi kosztami.
Raport podkreśla potrzebę dwustronnej komunikacji. Uczestnicy oczekują, że możliwość zgłaszania uwag będzie istniała nie tylko przed przyjęciem nowych regulacji, ale również potem. Proponują cykliczną ewaluację – sezonową, kwartalną lub roczną – opartą na badaniach ankietowych oraz spotkaniach z różnymi grupami interesariuszy.
Zobacz też: Park Kulturowy w Śródmieściu Gdańska – szansa na ratunek czy gra na zwłokę?
W tle tych rekomendacji pojawia się też pomysł wyznaczenia osoby lub jednostki odpowiedzialnej za koordynowanie całego procesu. Chodzi o to, by decyzje dotyczące centrum nie były rozproszone między wiele wydziałów i instytucji. Wskazuje się na potrzebę stałej obecności „gospodarza” tego obszaru, który będzie reagował na problemy na bieżąco.
Z punktu widzenia miasta kluczowe jest to, że zgromadzony materiał ma być bezpośrednią podstawą prac nad konkretnymi przepisami dla obszaru określanego jako Park Kulturowy Główne Miasto. To właśnie z wniosków mieszkańców i przedsiębiorców mają się teraz narodzić projekty rozwiązań, które później zostaną ponownie skierowane do publicznej dyskusji.
Wynik konsultacji można więc streścić w jednym zdaniu: centrum Gdańska ma być jednocześnie zadbane, bezpieczne i otwarte, a ostateczny kształt nowych zasad zależeć będzie od tego, jak miasto przełoży ten raport na projekt prawa i w jaki sposób ponownie zaprosi mieszkańców do rozmowy o przyszłości obszaru Park Kulturowy Główne Miasto.
Z Raportem można zapoznać się na stronie Parku Kulturowego Główne Miasto

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






