Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Emila R. na 25 lat więzienia za brutalne zabójstwo swojej żony Małgorzaty R. w sierpniu ubiegłego roku. Zbrodnia miała miejsce na parkingu w Gdańsku Oliwie. Wyrok nie jest prawomocny, a prokuratura rozważa apelację.
Trzy fakty:
- Emil R. został skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo żony.
- Do morderstwa doszło na parkingu przy ul. Spacerowej w Gdańsku.
- Sprawca został zatrzymany dzień po zbrodni podczas policyjnej obławy.
25 lat więzienia dla Emila R. za zabójstwo żony w Gdańsku
Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał we wtorek wyrok w jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych ostatnich miesięcy. Pięćdziesięcioletni Emil R. został uznany za winnego zabójstwa swojej żony Małgorzaty R. i skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Decyzja sądu nie jest prawomocna.
O wyroku poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prok. Mariusz Duszyński. Jak przekazał, sąd zaliczył na poczet kary okres zatrzymania i tymczasowego aresztu. Emil R. pozostaje w areszcie, gdzie przebywa od dnia zatrzymania.
„Sąd uznał oskarżonego Emila R. winnym popełnienia zarzucanego mu czynu” – przekazał prokurator. Zaznaczył, że dopiero po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku prokuratura zdecyduje, czy złoży apelację.
Czytaj więcej: Emil R. usłyszał zarzut zabójstwa żony
Tragiczne spotkanie w Oliwie
Zbrodnia, która wstrząsnęła Gdańskiem, wydarzyła się 18 sierpnia 2024 roku. Małżonkowie, będący w separacji, umówili się na rozmowę na parkingu przy ul. Spacerowej w Gdańsku Oliwie, u stóp wzgórza Pachołek. Każde z nich przyjechało osobnym samochodem.
Podczas rozmowy, siedząc w aucie swojej żony, Emil R. niespodziewanie zaatakował kobietę nożem. Zadał jej kilka ciosów, m.in. w okolice szyi. Rany okazały się śmiertelne – Małgorzata R. zmarła na miejscu, zanim przyjechała pomoc.
Policja natychmiast rozpoczęła szeroko zakrojoną obławę w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Sprawca był poszukiwany przez kilkanaście godzin. Następnego dnia funkcjonariusze odnaleźli go, gdy siedział półnagi na przystanku autobusowym. Został zatrzymany bez stawiania oporu.
Sprawa, która poruszyła Gdańsk
Śledczy ustalili, że relacje między małżonkami od dłuższego czasu były napięte. Oboje żyli w separacji, jednak pozostawali w kontakcie ze względu na wspólne sprawy rodzinne. Według ustaleń prokuratury, Emil R. miał planować spotkanie z żoną od kilku dni.
W toku postępowania sądowego nie stwierdzono u oskarżonego niepoczytalności. Biegli uznali, że w chwili zbrodni działał świadomie, zdając sobie sprawę z konsekwencji swoich czynów. Prokuratura domagała się dla niego 25 lat więzienia i właśnie taki wyrok usłyszał.
Rodzina zamordowanej kobiety w czasie procesu wielokrotnie podkreślała, że Małgorzata R. bała się byłego męża. Zgłaszała wcześniej obawy o własne bezpieczeństwo, jednak – jak ustalono – nie złożyła oficjalnego zawiadomienia o groźbach.
Wyrok, który nie kończy sprawy
Choć sąd wymierzył karę 25 lat więzienia, sprawa nie jest jeszcze zakończona. Wyrok jest nieprawomocny, a obrona ma prawo złożyć apelację. Także prokurator zapowiedział analizę pisemnego uzasadnienia i ewentualne dalsze kroki procesowe.
Zbrodnia w Gdańsku Oliwie odbiła się szerokim echem w lokalnych mediach i wywołała dyskusję o skuteczności ochrony ofiar przemocy domowej. Sprawa Emila R. stała się symbolem tragedii, której – zdaniem wielu – można było zapobiec.
Zobacz też: Emil R. zatrzymany. Nocna akcja Policji zakończona sukcesem
mn






