Niespodziewana decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Chodzi o przyznanie koncesji Telewizji Republika na nadawanie na multipleksie MUX-8. Sąd, rozpatrując skargę konkurencyjnego nadawcy, uchylił decyzję KRRiT oraz uchwałę z dnia 21 czerwca 2024 roku. Wyrok nie jest prawomocny, ale w opinii komentatorów może mieć dalekosiężne skutki dla jednej z najważniejszych konserwatywnych stacji w Polsce.
Szybkie fakty:
- Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję KRRiT o przyznaniu koncesji dla TV Republika
- Skargę złożył inny nadawca – Grupa MWE Networks, właściciel stacji Polska24
- Michał Rachoń: „Największa telewizja informacyjna w Polsce może zniknąć z MUX!”
Decyzja sądu jest jednoznaczna – przyznanie koncesji zostało przeprowadzone z naruszeniem przepisów prawa. Dodatkowo przewodniczący KRRiT został zobowiązany do zwrotu kosztów postępowania w wysokości 10 tys. 480 złotych na rzecz skarżącego.
Koncesja zagrożona? Telewizja Republika na celowniku
Spór dotyczy jednego z najważniejszych instrumentów nadawczych w Polsce – koncesji na nadawanie naziemne. W czerwcu 2024 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyznała Telewizji Republika jedno z dwóch wolnych miejsc na MUX-8. Decyzja została jednak zaskarżona przez konkurencyjnego nadawcę, który zarzucił KRRiT nieprzejrzystość postępowania i brak obiektywnego uzasadnienia.
Sąd przychylił się do tej opinii i uchylił zarówno decyzję o koncesji, jak i powiązaną z nią uchwałę. Sprawa jest jednak nieprawomocna, co oznacza, że Telewizja Republika może nadal nadawać. Niepewność co do przyszłości koncesji jednak pozostała.
Rachoń: „Chcą zamknąć nam usta!”
Michał Rachoń, dyrektor programowy Telewizji Republika, nie kryje emocji. W swoich mediach społecznościowych napisał:
Chcą zamknąć nam usta! Sąd nieprawomocnie odbiera koncesję Republice!! Największa telewizja informacyjna w Polsce może zniknąć z MUX!
To nie pierwszy raz, kiedy Rachoń alarmuje opinię publiczną w sprawie politycznych nacisków. Tym razem jednak wyrok sądu realnie podważa decyzję instytucji konstytucyjnej, jaką jest KRRiT. Rachoń podkreśla, że Telewizja Republika spełnia wszystkie wymogi i cieszy się rosnącą oglądalnością. Jego zdaniem, działania wymierzone w stację są elementem większej kampanii uciszania konserwatywnego przekazu w mediach.
Czytaj więcej: TV Republika przeprowadzi relację z Westerplatte w Gdańsku
Polityczne napięcia i tło sprawy
Warto przypomnieć, że członkowie KRRiT nie byli jednomyślni w kwestii przyznania koncesji. Prof. Tadeusz Kowalski wyrażał wówczas poważne zastrzeżenia co do rzetelności analizy wniosków koncesyjnych. Twierdził, że „opinia ekonomiczna została zlekceważona”, a sama procedura „naruszała zasadę równego traktowania nadawców”.
Z kolei środowiska związane z obozem konserwatywnym twierdzą, że decyzja sądu to próba ograniczenia wolności słowa. Ich zdaniem, to właśnie Republika jako jedyna bezkompromisowo relacjonuje działania opozycji i daje głos środowiskom wykluczanym przez główny nurt medialny.
Co dalej z Telewizją Republika?
Na razie wyrok nie ma mocy wiążącej. KRRiT może odwołać się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jeśli jednak decyzja WSA zostanie utrzymana, cała procedura przyznania koncesji będzie musiała zostać powtórzona – tym razem z udziałem wszystkich zainteresowanych nadawców.
Nie wiadomo też, jak długo potrwa rozstrzygnięcie tej sprawy. Pewne jest jedno – wojna o koncesję dla Telewizji Republika dopiero się zaczyna. A stawka jest ogromna: obecność na multipleksie to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim dostęp do milionów widzów.
Zobacz też: Akcja Żandarmerii Wojskowej w domu u znanej dziennikarki
mn

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






