Senat jednogłośnie przyjął uchwałę potępiającą wypowiedzi Grzegorza Brauna, w których podważył istnienie komór gazowych w obozie Auschwitz-Birkenau. Uchwała została przyjęta przez aklamację i bez żadnej dyskusji. Sprawa dotyczy również toczącego się śledztwa IPN wobec europosła oraz publicznej krytyki jego słów.
Senat jednogłośnie potępia wypowiedzi Brauna
Podczas środowego posiedzenia Senatu, pierwszym punktem porządku obrad był projekt uchwały dotyczącej potępienia wszelkich wypowiedzi, które podważają prawdę o tragedii Holokaustu oraz negują cierpienie milionów ofiar niemieckich obozów zagłady. Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła, że projekt ten powstał z inicjatywy wszystkich senatorów, co pokazuje rangę i ponadpartyjny charakter tej sprawy.
Senat wskazał, że w ostatnich tygodniach w polskiej przestrzeni publicznej pojawiły się niepokojące wypowiedzi sprzeczne z tradycją i wartościami narodowymi. Szczególne oburzenie wywołała wypowiedź Grzegorza Brauna, w której ten zaprzeczył istnieniu komór gazowych w Auschwitz-Birkenau, miejscu zagłady ponad miliona ludzi.
Kontekst wypowiedzi i śledztwo IPN
Senatorowie zaznaczyli, że tego typu wypowiedzi nie tylko naruszają prawdę historyczną, ale również prawo. Według artykułu 55 ustawy o IPN, publiczne i wbrew faktom zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim oraz komunistycznym jest przestępstwem i grozi za to kara grzywny lub pozbawienia wolności do trzech lat.
Pion śledczy IPN prowadzi postępowanie wobec Brauna za wypowiedzi, które padły dziesiątego lipca 2025 roku w trakcie wywiadu radiowego w Jedwabnem. Europosła podejrzewa się o publiczne negowanie zbrodni ludobójstwa dokonanych przez funkcjonariuszy III Rzeszy Niemieckiej w latach 1941-1944.
Czytaj więcej:
Dlaczego to tak ważne?
Senatorowie w uchwale zwrócili uwagę, że tego typu relatywizowanie historii i zbrodni niemieckiego nazizmu godzi w fundamenty polskiej wspólnoty narodowej. Wskazano, że obowiązkiem każdego Polaka jest przekazywanie prawdy o przeszłości kolejnym pokoleniom oraz nieobojętność na przejawy nienawiści i fałszowania historii.
Uchwała Senatu apeluje do uczestników życia publicznego o odpowiedzialność za słowo i szacunek dla prawdy historycznej. Podkreślono, że relatywizowanie zbrodni i fałszowanie historii nie może znaleźć akceptacji w polskim społeczeństwie. Po odczytaniu treści uchwały senatorowie na stojąco bili brawo. Nikt nie zgłosił się do dyskusji. Wypowiedź Brauna spotkała się z jednoznaczną krytyką ze strony polityków i opinii publicznej.

Kontrowersyjne tezy Grzegorza Brauna w rozmowie z Janem Pospieszalskim
Grzegorz Braun w rozmowie na kanale Jana Pospieszalskiego przedstawił swoje stanowisko, według którego istnienie komór gazowych w Auschwitz to „hipoteza” nieweryfikowalna w świetle „warsztatu historyczno-naukowego”. Polityk argumentował, że ekspozycje w Muzeum Auschwitz, prezentowane jako oryginalne komory gazowe, są jego zdaniem rekonstrukcjami. Braun wskazał, że wielu Polaków oraz większość odwiedzających muzeum nie zdaje sobie z tego sprawy.
Dziennikarz Jan Pospieszalski przyznał, że sama infrastruktura muzeum nie jest oryginalna, lecz mimo to „fakt istnienia komór gazowych i krematoriów został ponad wszelką wątpliwość udowodniony”.
Braun odpowiedział, że teza o komorach gazowych jest jego zdaniem elementem narracji propagandowej, niepotwierdzonej faktami zgodnymi z cywilizacyjnymi standardami badań naukowych. Podkreślił jednocześnie, że Niemcy dopuścili się licznych zbrodni, również w Oświęcimiu, gdzie – jak mówił – jego własna rodzina straciła bliskich. Zwrócił jednak uwagę, że jego zdaniem wersja o komorach gazowych, powielana już w trakcie II wojny światowej, pozostaje najsłabiej udokumentowana spośród relacji dotyczących niemieckiego bestialstwa.
Dyskusja o raportach, zeznaniach i propagandzie sowieckiej
Braun u Pospieszalskiego zakwestionował również wiarygodność raportów i świadectw, na które powołują się historycy. Wskazał, że w raportach rotmistrza Witolda Pileckiego komory gazowe pojawiają się dopiero w jednym, wątpliwym źródle, a autorstwo tego raportu budzi jego zdaniem wątpliwości. W odniesieniu do użycia Cyklonu B Braun przywołał raport Gersteina, określając go jako „kanoniczny dokument hagady Holokaustu”, a jego treść uznał za „fantasmagoryjną” i niewykorzystaną w procesie norymberskim.
W rozmowie przewijał się także temat propagandy – według Brauna wersja o istnieniu komór gazowych w Auschwitz i innych obozach była rozprzestrzeniana przez sowieckich prokuratorów i aliantów, a później rzekomo wycofana z oficjalnej narracji dotyczącej części obozów. Braun argumentował, że niektórzy świadkowie, jak Jankiel Wiernik, podawali nieprawdopodobne dane dotyczące technicznych szczegółów, a szczegółowość relacji miała w jego opinii charakter psychologicznego nacisku.
Powołał się także na brytyjski dokument Davida Cavendish-Bentnicka, według którego twierdzenia o komorach gazowych miały być narzędziem wojny psychologicznej. Grzegorz Braun podsumował, że rozbudowywanie wątków o komorach gazowych miało – jego zdaniem – przykryć własne zbrodnie sowieckie, jak Katyń czy represje w gułagach.
Czytaj więcej: TikToker „nazar” usuwa flagi Ukrainy w Gdańsku
Odpowiedzialność za słowo i polskie prawo
Warto przypomnieć, że obowiązujące w Polsce przepisy przewidują sankcje karne za publiczne zaprzeczanie zbrodniom ludobójstwa. Zgodnie z ustawą o IPN, tego rodzaju czyny są ścigane z urzędu, a sądy mogą orzekać kary grzywny lub pozbawienia wolności.
To wydarzenie przypomina, jak ważna jest rola prawdy historycznej oraz odpowiedzialności za wypowiadane publicznie słowa, szczególnie w kontekście tak wrażliwych i fundamentalnych tematów jak Holokaust i zbrodnie niemieckiego nazizmu. Najbardziej doniosła informacja w tej sprawie to wszczęcie formalnego śledztwa wobec Grzegorza Brauna przez IPN.
Zobacz też: Braun usunął wystawę LGBT w Sejmie. „Chciałbym mieć tyle odwagi”

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






