W Gdańsku odbyło się spotkanie niemieckiego stowarzyszenia Bund der Danziger, należącego do Związku Wypędzonych. (FOTO: canva)

Separatyści w nowej formie? Niemieckie stowarzyszenie w Gdańsku

W Gdańsku odbyło się spotkanie niemieckiego stowarzyszenia Bund der Danziger, należącego do Związku Wypędzonych. O sprawie informuje Republika TV. W jego trakcie nie padło ani razu stwierdzenie, że Gdańsk to polskie miasto, a w tle wydarzenia pojawiły się odniesienia do separatystycznych idei Wolnego Miasta Gdańska. W przeszłości organizacja współpracowała z tzw. Radą Wolnego Miasta Gdańska na uchodźstwie. Wizyta Niemców w Gdańsku oraz podobne inicjatywy, jak niemieckie obchody w Europejskim Centrum Solidarności, budzą rosnące kontrowersje.

Trzy fakty:
– Spotkanie Bund der Danziger odbyło się w Gdańsku z udziałem byłych działaczy separatystycznych.
– W dokumentach organizacji wciąż pojawia się idea „autonomicznego obywatelstwa Wolnego Miasta Gdańska”.
– Niemieckie stowarzyszenia otrzymują wsparcie finansowe z budżetu RFN na działalność kulturalną.


Niemieckie organizacje wracają do Gdańska

W Gdańsku, odbyło się spotkanie stowarzyszenia Bund der Danziger, będącego częścią Związku Wypędzonych. Jego członkowie przybyli z Niemiec, by uczestniczyć w wykładzie historycznym zatytułowanym „Gegen Danzig i Selbstnis Gdańsk”. W trakcie wystąpień padły słowa o wspólnej polsko-niemieckiej historii, jednak ani razu nie określono Gdańska mianem miasta polskiego. O sprawie informuje telewizja Republika.

Prelegenci przypominali, że przed drugą wojną światową funkcjonowało tzw. Wolne Miasto Gdańsk – jednostka o szerokiej autonomii, administrowana pod nadzorem Ligi Narodów, lecz silnie związana z Niemcami. Po 1945 roku miasto powróciło do Polski, jednak część niemieckich środowisk nigdy nie pogodziła się z tą decyzją.

Czytaj więcej: IPN odkrywa dowody zbrodni niemieckich w Lesie Szpęgawskim

Idea „wolnego miasta” wciąż żywa – niemieckie stowarzyszenie

W przeszłości we władzach Bund der Danziger zasiadały osoby działające równocześnie w organizacji Rat der Danziger – czyli Radzie Wolnego Miasta Gdańska na uchodźstwie, powołanej w 1947 roku. Ta separatystyczna struktura, kierowana przez Carna Rlocha, w swoich manifestach twierdziła, że Wolne Miasto Gdańsk „nigdy nie przestało istnieć” ani w 1939, ani w 1945 roku.

W opublikowanym dokumencie Leitpolitik stwierdzono nawet, że obywatelstwo Wolnego Miasta nadal obowiązuje, a jego status w prawie międzynarodowym pozostaje „nierozwiązany”. Obecny prezes Bund der Danziger deklaruje, że jego organizacja nie prowadzi działalności politycznej, a jedynie kulturalną. Jednak na oficjalnych stronach można wciąż znaleźć materiały odnoszące się do „rządu Wolnego Miasta Gdańska na uchodźstwie”.

Zdjęcia i dokumenty ukazują, że członkowie obu organizacji często występują wspólnie podczas uroczystości w Gdańsku i Sopocie.

Polskie instytucje a niemieckie inicjatywy

Bund der Danziger korzysta z finansowania przekazywanego przez rząd Niemiec w ramach wspierania stowarzyszeń pielęgnujących pamięć o utraconych ziemiach. W ostatnim czasie podobne kontrowersje wzbudziły niemieckie obchody Dnia Jedności Niemiec, zorganizowane w gdańskim Europejskim Centrum Solidarności – polskiej instytucji utrzymywanej z publicznych środków.

Część komentatorów uznała to za przejaw braku wrażliwości wobec polskiej historii, a nawet uległości władz lokalnych wobec niemieckich inicjatyw. Krytycy zwracają uwagę, że powracanie do symboliki Wolnego Miasta Gdańska może być elementem szerszej polityki historycznej Niemiec, w której przeszłość przedstawiana jest w sposób zacierający odpowiedzialność za wydarzenia z 1939 roku.

Głos w sprawie zabierają również mieszkańcy Gdańska, którzy jednoznacznie podkreślają, że miasto jest polskie, a jego historia – choć wspólna z Niemcami – została przypieczętowana krwią Polaków.

Wolne Miasto Gdańsk było autonomicznym organizmem państwowym istniejącym w latach 1920–1939, utworzonym decyzją Ligi Narodów po zakończeniu pierwszej wojny światowej. Powstało w wyniku traktatu wersalskiego, który oddzielił Gdańsk od Niemiec, ale nie włączył go bezpośrednio do Polski. Miasto posiadało własną konstytucję, parlament, rząd, sądy, walutę oraz policję. Polska otrzymała jedynie prawo do prowadzenia polityki zagranicznej Wolnego Miasta, korzystania z portu i kolei oraz prowadzenia tam urzędów celnych i pocztowych. W praktyce Gdańsk, mimo formalnej neutralności, pozostawał silnie zdominowany przez niemieckie wpływy. W 1939 roku, po agresji Niemiec na Polskę, został włączony do III Rzeszy, co zakończyło jego autonomiczny status.

Zobacz też: Kontrowersyjny prezent dla niemieckiej konsul

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.