W krótkim czasie w Gdańsku doszło do czterech dużych pożarów, które objęły ważne miejsca w mieście. Pierwszy wybuchł w Porcie Gdańsk, gdzie spłonęła hala magazynowa. Następny wybuchł w Port Service w porcie. Kolejny strawił namiot z meleksami na Rudnikach, a trzeci zniszczył zabytkową halę na Przeróbce. Skala tych zdarzeń rodzi pytanie: co się dzieje w Gdańsku?.
Historia tematu
-
Pożar na Przeróbce w Gdańsku ukrywał laboratorium narkotykowe
Opublikowano: 17 kwi 2025, 19:49 -
Spłonęła hala w Gdańsku. Poseł Konfederacji stawia trudne pytania
Opublikowano: 31 mar 2025, 07:40 -
Pożar na Przeróbce. Teren przekazany właścicielowi
Opublikowano: 05 mar 2025, 11:26 -
Jak strażacy walczyli z pożarem hali na Przeróbce? Raport
Opublikowano: 14 lut 2025, 10:54 -
Ekspert stawia ważne pytanie ws. pożaru na gdańskiej Przeróbce
Opublikowano: 07 lut 2025, 06:30 -
Sprawę pożaru na Przeróbce monitoruje ABW
Opublikowano: 06 lut 2025, 12:36 -
Pożar na Przeróbce. Czy inwestorzy “wyłamują drzwi” do nowych terenów?
Opublikowano: 06 lut 2025, 10:44
Cztery szybkie fakty:
- Pożar w Porcie Gdańsk objął 6500 m² magazynów i spowodował skażenie powietrza.
- Na terenie Port Service we wrześniu zapalił się magazyn.
- Na Rudnikach spłonął namiot z meleksami, a dym był widoczny z kilku kilometrów.
- W zabytkowej hali na Przeróbce zniszczeniu uległo 1500 rowerów Mevo i 1000 akumulatorów.
Pożar w Porcie Gdańsk. Ogromne siły straży pożarnej
Pierwszy z serii pożarów miał miejsce w Porcie Gdańsk przy Nabrzeżu Oliwskim w połowie lipca. Ogień pojawił się w hali magazynowej InterRoyal, a akcja gaśnicza trwała całą noc. Strażacy natrafili na pojemniki z substancjami ropopochodnymi, które spowodowały dodatkowe wybuchy i utrudniły gaszenie.
Ogień szybko się rozprzestrzeniał, powodując częściowe zawalenie dachu. Wysoka temperatura uniemożliwiła strażakom wejście do środka, więc użyto specjalistycznego robota gaśniczego. Władze Gdańska zamknęły pobliskie plaże w Brzeźnie i Nowym Porcie z obawy przed skażeniem wody. Mieszkańcom zalecono zamykanie okien.
Powodem wybuchu pożaru miał być uderzenie pioruna.

Pożar na terenie Port Service
22 zastępy strażaków gasiły pożar dwóch hal na terenie Port Service. Zgłoszenie o ogniu w obiektach przyjęto we wtorek, 10 września, ok. godz. 12.30. Jedna z hal uległa spaleniu. Szczęśliwie, była pustostanem. Służby zapewniają, że skutki pożaru nie są groźne dla mieszkańców i środowiska. Spółka Port Service zajmuje się unieszkodliwianiem odpadów niebezpiecznych.
Już po ok. 60 minutach sytuacja została opanowana przez strażaków.
Jak poinformowała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku o godz. 13.30: “Na miejscu nadal pracują zastępy Państwowej Straży Pożarnej i PSP Florian – łącznie 19 zastępów. Jeden pracownik Port Service jest obecnie pod opieką PRM (Państwowe Ratownictwo Medyczne – red.) w związku ze zdarzeniem”.

Płonący namiot z meleksami
Zaledwie kilka dni temu, strażacy musieli walczyć z kolejnym pożarem, tym razem na Rudnikach. Ogień objął materiałowy namiot, w którym przechowywano meleksy oraz autobus. Do akcji wysłano siedem zastępów straży pożarnej.
Według relacji świadków kłęby dymu były widoczne z kilku kilometrów. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, ale straty materialne są znaczne. Policja oraz biegli prowadzą dochodzenie w celu ustalenia przyczyny pożaru.
Czytaj też: Pożar w Port Service w Gdańsku. Służby w akcji

Wielki pożar zabytkowej hali na Przeróbce. Czy to przypadek?
Czwartym, najbardziej dramatycznym pożarem było spalenie zabytkowej hali dawnych zakładów kolejowych na Przeróbce. Ogień wybuchł wczesnym popołudniem i szybko się rozprzestrzenił. W akcji gaśniczej brało udział aż 80 zastępów straży pożarnej i blisko 300 strażaków.
W hali składowano m.in. 1500 rowerów Mevo oraz 1000 akumulatorów, które uległy zniszczeniu. Ewakuowano 60 osób, a jedna z nich wymagała pomocy lekarskiej. Ze względu na szybkie rozprzestrzenianie się pożaru, dowodzenie nad akcją przejął Komendant Główny PSP.
Władze Gdańska wydały oficjalne komunikaty ostrzegające mieszkańców przed skutkami pożaru. Prezydent Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że trwa szacowanie strat i analiza wpływu zdarzenia na system rowerowy Mevo.
Zobacz też Nocny pożar ciężarówki z marchwią na Powiślu
Skala zniszczeń we wszystkich pożarach jest porażająca
Trzy duże pożary w tak krótkim czasie w niemal sąsiadujących dzielnicach budzą niepokój. Policja i prokuratura prowadzą śledztwa w sprawie przyczyn każdego z nich. Jedną z hipotez, jaka pojawia się wśród mieszkańców, jest możliwość podpaleń.
Przyczyną pożaru w Porcie Gdańsk mógł być piorun, jednak nie ma na to dowodów. Na Rudnikach i Przeróbce śledczy badają, czy nie doszło do celowego działania. Strażacy i biegli oceniają również stan zabezpieczeń przeciwpożarowych w tych miejscach.
Nie można wykluczyć, że to tylko tragiczny zbieg okoliczności. Jednak skala strat, podobny czas wybuchu pożarów i ich lokalizacja powodują, że wielu gdańszczan domaga się odpowiedzi.
Seria pożarów w Gdańsku budzi niepokój. W krótkim czasie płonęły magazyn w Porcie Gdańsk, namiot z meleksami na Rudnikach i zabytkowa hala na Przeróbce. Trzy wielkie pożary, ogromne straty, jedna osoba poszkodowana. Czy to tylko niefortunny zbieg okoliczności, czy sygnał poważniejszego problemu?
Lepsze zabezpieczenia przeciwpożarowe – liczba pożarów poraża
Czy magazyny i hale są odpowiednio chronione? Skuteczniejsze procedury przeciwpożarowe, regularne kontrole zabezpieczeń i egzekwowanie przepisów mogłyby ograniczyć skalę strat. Warto przeanalizować stan systemów alarmowych i instalacji tryskaczowych.
Trzy duże pożary w krótkim czasie to zbyt wiele, by mówić o przypadkowej serii. Niezbędne jest szczegółowe śledztwo, analiza nagrań i ocena możliwych zaniedbań. Jeśli to podpalenia, sprawcy muszą zostać wykryci i zatrzymani. Jeśli zaniedbania, konieczne są surowsze regulacje.
Gdańsk nie może pozwolić sobie na kolejną tragedię. Teraz czas na konkretne działania.
Zobacz też: Pożar w budynku wielorodzinnym w Gdyni
mn






