Sinice zamykają wybrane plaże od Łeby po Krynicę Morską (FOTO: wbijamszpile.pl)

Sinice zamykają wybrane plaże od Łeby po Krynicę Morską

Zielony kożuch zamiast wakacyjnego błękitu. Sinice opanowały Bałtyk od Łeby po Krynicę Morską, zamykając kąpieliska w najbardziej popularnych kurortach. Sanepid ogłasza alarm, czerwone flagi powiewają od Półwyspu Helskiego po Gdańsk i Mierzeję Wiślaną. Upały, brak wiatru i zanieczyszczenia stworzyły idealne warunki do rozwoju bakterii. To nie tylko problem estetyki, ale realne zagrożenie dla zdrowia.

Trzy szybkie fakty

  1. Sinice rozlały się na ponad 30 kąpieliskach, zamknięte są m.in. Jastarnia, Brzeźno, Stogi i Krynica Morska
  2. Wystarczy kontakt ze skażoną wodą, by pojawiła się wysypka, bóle głowy, wymioty i problemy z oddychaniem
  3. Kluczowe są warunki atmosferyczne – bez wiatru sinice mogą utrzymywać się nawet przez tydzień

Groźna bakteria w morskiej wodzie

Sinice, czyli cyjanobakterie, to drobnoustroje występujące naturalnie w wodzie. Kiedy temperatura wody przekracza 20 stopni, a fale i wiatr ustają – namnażają się błyskawicznie. Szczególnie intensywnie tam, gdzie do morza trafiają nawozy i ścieki – czyli wszędzie tam, gdzie dominuje rolnictwo i turystyka. W efekcie powstaje gęsta warstwa przypominająca zieloną zupę. Na pierwszy rzut oka – tylko nieestetyczna, w rzeczywistości – silnie toksyczna.

Władze sanitarne alarmują: obecność sinic oznacza absolutny zakaz kąpieli. Mimo upałów i wakacyjnego szczytu nie wolno wchodzić do wody w Łebie, Jastarni, Juracie, Helu, Brzeźnie, Stogach, na Wyspie Sobieszewskiej i w Krynicy Morskiej. Dotyczy to również kąpielisk w Gdańsku – tam zamknięte są m.in. plaże Dom Zdrojowy, Brzeźno Hallera, Molo i Sobieszewo.

Niebezpieczeństwo dla dzieci i alergików

Kontakt z wodą skażoną sinicami może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Objawy to nie tylko wysypka czy świąd skóry, ale też silne reakcje alergiczne, biegunki, nudności i bóle głowy. Szczególnie zagrożone są dzieci, osoby starsze i alergicy. Wdychanie oparów może wywoływać duszności. Sanepid przypomina: kąpiel przy czerwonej fladze może skończyć się wizytą w szpitalu.

Najważniejsza jest profilaktyka. Jeśli woda wygląda na mętną, zieloną lub żółtą, należy bezwzględnie zrezygnować z kąpieli. Po każdym spacerze brzegiem morza warto dokładnie umyć skórę. I co najważniejsze – śledzić komunikaty służb i nie lekceważyć ostrzeżeń.

Czytaj więcej: Epidemia w Sarajewie. Miasto opanowane zostało przez szczury

Prognozy nie napawają optymizmem

Eksperci nie mają dobrych wiadomości. Jeśli pogoda się nie zmieni, sinice mogą utrzymywać się przez kolejne dni. Jedyną nadzieją jest wiatr lub silne opady – wtedy zakwit może szybko się rozproszyć. To dlatego sytuacja może się zmieniać z godziny na godzinę. Wczoraj woda była zielona, dziś może być już czysta. Albo odwrotnie.

Wakacje nad morzem z dnia na dzień stały się ryzykowne. Zamiast chłodzącej kąpieli – kontakt z toksycznym śluzem. I choć sinice występują co roku, tak rozległego zakwitu w środku sezonu nie notowano od dawna.

Sinice pod mikroskopem
Sinice pod mikroskopem

Zobacz też: Mięsożerne bakterie Vibrio w Bałtyku. Zagrożenie dla turystów

Zakwit sinic to nie kaprys natury, ale wynik konkretnych działań człowieka. Nawozy spływające do rzek, zanieczyszczenia miejskie, brak oczyszczalni ścieków – to wszystko sprzyja namnażaniu cyjanobakterii. Rozwiązaniem nie jest zakaz kąpieli, ale długofalowa polityka ochrony środowiska. I świadomy wybór – dla zdrowia własnego i naszych dzieci.

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.