Skandaliczny wpis szefowej rady w Gdańsku. Nawrockiego nazwała narkomanem (FOTO: Grzegorz Mehring)

Skandaliczny wpis szefowej rady w Gdańsku. Nawrockiego nazwała narkomanem

Wpis Agnieszki Owczarczak, przewodniczącej Rady Miasta Gdańska, sugerujący, że Karol Nawrocki, kandydat na urząd Prezydenta RP, może być osobą uzależnioną – narkomanem, wywołał gwałtowną reakcję opinii publicznej. Słowa te padły bez dowodów, co rodzi pytania o granice dopuszczalnej krytyki politycznej.

Trzy szybkie fakty:

  • Wpis Agnieszki Owczarczak zawierał oskarżenia o rzekome uzależnienie Karola Nawrockiego, bez podania żadnych dowodów.
  • Karol Nawrocki nie został nigdy publicznie oskarżony o zażywanie substancji psychoaktywnych przez żadne wiarygodne źródło.
  • Oświadczenia sztabu Nawrockiego i analiza ekspercka zaprzeczają insynuacjom o jakichkolwiek „wspomagaczach” w trakcie debaty.

Ostre słowa bez pokrycia

Jak bardzo trzeba być uzależnionym, żeby nie wytrzymać przez 2 godziny bez wspomagania? Czy to jedyne uzależnienie Karola Nawrockiego? Naprawdę są ludzie, którzy chcą narkomana wybrać na najważniejszy urząd w Polsce? – tak rozpoczął się wpis Agnieszki Owczarczak, opublikowany w jednym z serwisów społecznościowych.

Dalsze pytania sugerujące zażywanie substancji psychoaktywnych i określenie „narkoman” w kontekście kandydata na najważniejszy urząd w państwie sprawiły, że publikacja szybko stała się viralem.

Słowa te padły jednak bez jakiegokolwiek podparcia dowodami. Nie pojawiły się żadne dane medyczne, relacje świadków, ani nawet oświadczenia opozycji, które mogłyby wskazywać na uzależnienie Karola Nawrockiego. Co więcej, w debacie, na którą prawdopodobnie powołuje się Owczarczak, nie doszło do żadnych incydentów, które mogłyby potwierdzać jej tezy.

Czytaj więcej: Nie tylko polityka, ale i komedia. Pierwsza sesja radnych Gdańska

Polityczne zarzuty czy zniesławienie?

Publiczne oskarżenia bez dowodów, szczególnie dotyczące zdrowia psychicznego czy fizycznego, mogą stanowić poważne naruszenie dóbr osobistych. Nawet w czasie kampanii wyborczej, kiedy dopuszczalny poziom krytyki politycznej jest podniesiony, granice prywatności i godności muszą być respektowane.

Pod wpisem Agnieszki Owczarczak rozgorzała burzliwa dyskusja. Część komentatorów zarzuciła jej nieetyczne zachowanie i próbę osobistego ataku, który nie ma oparcia w faktach. „To już nie polityka, to zwykłe pomówienie” – pisał jeden z użytkowników. Inni przypomnieli, że w historii polskiej polityki podobne zagrywki kończyły się nie tylko pozwami, ale i polityczną marginalizacją osób, które ich się dopuszczały.

Warto zauważyć, że Karol Nawrocki przez całą swoją karierę publiczną nie był związany z żadnymi skandalami obyczajowymi. Jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej wielokrotnie występował w obronie wartości konserwatywnych, akcentując znaczenie tradycji, rodziny i narodowej tożsamości. Tego rodzaju zarzuty – bez podparcia – wydają się szczególnie rażące w kontekście jego dorobku.

Dalsze konsekwencje i pytania bez odpowiedzi – Nawrocki narkomanem

Czy Agnieszka Owczarczak poniesie konsekwencje swoich słów? W środowiskach prawniczych słychać głosy, że mogło dojść do publicznego zniesławienia – czynu ściganego z art. 212 kodeksu karnego. Jeśli Nawrocki zdecyduje się na kroki prawne, sprawa może trafić do sądu.

Wpis Owczarczak pokazuje też szerszy problem – jak nisko potrafi upaść debata publiczna w Polsce, kiedy stawką jest najważniejszy urząd w kraju. W czasach, gdy zaufanie społeczne do polityków i mediów spada, tak radykalne i niepotwierdzone wypowiedzi tylko pogłębiają podziały.

Zobacz też: Akcje węglowe Aleksandry Dulkiewicz. Konflikt interesów?

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.