W niedzielę doszło do niebezpiecznego incydentu w rejonie Sobieszewa. Skuter wodny, prowadzony przez nieuprawnionego sternika, uderzył w człowieka stojącego w wodzie. Tylko dzięki błyskawicznej interwencji służb udało się zapobiec tragedii. Sprawa zwraca uwagę na lekceważenie przepisów i rosnące zagrożenie na wodach Bałtyku.
Trzy fakty, które trzeba znać:
- Do prowadzenia skutera o mocy powyżej 10 kW wymagany jest patent sternika – to obowiązek, nie opcja.
- Zbliżanie się do plaż z dużą prędkością to nie tylko nieodpowiedzialność, ale też wykroczenie.
- Na wodach Zatoki Gdańskiej działa regularny patrol Policji Wodnej – reagują błyskawicznie na każde zgłoszenie.
Wypadek przy rezerwacie Ptasi Raj
Do zdarzenia doszło około godziny czternastej, w rejonie plaży przy wejściu nr 19, nieopodal rezerwatu przyrody Ptasi Raj na wyspie Sobieszewskiej. Funkcjonariusze z Komisariatu Wodnego Policji w Gdańsku, młodszy aspirant Łukasz Brzeziński i młodszy aspirant Michał Wylot, pełnili tego dnia służbę patrolową na wodach Zatoki Gdańskiej.
Zgłoszenie było lakoniczne, ale alarmujące – zderzenie ze skuterem wodnym, jeden ranny. Policjanci natychmiast ruszyli na miejsce, korzystając z sygnałów świetlnych i dźwiękowych. W miejscu zdarzenia panowały trudne warunki – płycizna uniemożliwiała dobicie łodzi patrolowej do brzegu, więc jeden z funkcjonariuszy wszedł do wody, by udzielić pomocy poszkodowanemu.
Brak uprawnień i złamana noga
Na plaży zastano rannego mężczyznę – chwilę wcześniej potrąconego przez skuter wodny. Sprawcą był 41-letni mężczyzna, który, jak ustalono, nie miał wymaganych uprawnień do prowadzenia skutera wodnego o mocy 10 kW. Mimo braku alkoholu we krwi, mężczyzna nie zachował podstawowych zasad bezpieczeństwa. W trakcie zbliżania się do brzegu, z dużą prędkością, uderzył burtą skutera w człowieka stojącego w wodzie. Efekt – poważne złamanie nogi.
Ze względu na utrudniony dostęp dla tradycyjnej karetki, na miejsce wezwano ratowników OSP Sobieszewo i SAR Świbno. Dzięki quadom i terenowym jeepom, udało się sprawnie przetransportować zespół medyczny do poszkodowanego, a następnie do pojazdu ratunkowego, którym przewieziono rannego do szpitala.

Czytaj więcej: Małżeństwo topiło się na Zatoce Puckiej. Zepsuł się skuter wodny
Wzmożony ruch i wzrost ryzyka
Letni sezon oznacza tłumy na plażach, ale i wzrost zagrożeń związanych z ruchem wodnym. Jak podkreślają służby, nieodpowiedzialne zachowania na wodzie to problem narastający z roku na rok. Brak wyobraźni, przecenianie własnych umiejętności, a czasem po prostu zwykła brawura, mogą prowadzić do dramatycznych skutków.
Policja przypomina, że prowadzenie skutera o mocy powyżej 10 kW wymaga specjalnych uprawnień – patentu sternika motorowodnego. To nie tylko formalność – umiejętność panowania nad maszyną na otwartych wodach może być kluczowa dla bezpieczeństwa. Niedopuszczalne jest także zbliżanie się do brzegu z dużą prędkością, co może zagrażać życiu plażowiczów.

Dlaczego to aż tak ważne?
Ten incydent to kolejny sygnał ostrzegawczy. Gdyby pomoc nie nadeszła na czas, obrażenia mogły być śmiertelne. Skutery wodne to nie zabawki – ważą setki kilogramów, rozwijają ogromne prędkości, a ich napęd odrzutowy może być śmiertelny nawet przy pozornie lekkim uderzeniu.
Szybka i profesjonalna akcja policji wodnej i służb ratowniczych pokazała, jak istotna jest ich codzienna obecność na wodach. Dokumentację dotyczącą wypadku przekazano do kapitanatu i Wydziału ds. Przestępstw w Ruchu Drogowym i Wykroczeń KMP Gdańsk. Teraz sprawa zostanie szczegółowo przeanalizowana – możliwe są dalsze konsekwencje prawne dla sprawcy.
Zobacz też: Kradli dostawcze mercedesy na potęgę. CBŚP uderzyło w gang złodziei aut 🎥
mn






