Siedem osób zatrzymanych, nielegalne wysypisko i odpady ujawnione w dwóch województwach, w tym na Kaszubach, straty dla państwa przekraczające 11 mln zł i ogromne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców – to bilans akcji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz policję z Poznania. Przestępcy działali pod osłoną nocy, a ich działalność ujawniono dzięki śledztwu nadzorowanemu przez łódzki pion Prokuratury Krajowej.
Zorganizowany proceder pod osłoną ciemności
W sercu Pomorza, w powiatach słupskim i kościerskim, przez wiele miesięcy działała zorganizowana grupa przestępcza. Jej członkowie zajmowali się nielegalnym składowaniem odpadów komunalnych. Śmieci przywożono ciężarówkami pod osłoną nocy, poruszając się polnymi drogami bez świateł, a następnie zakopywano w przygotowanych wcześniej wyrobiskach.
Operator koparki, działający w zmowie z osobą nadzorującą teren, pracował w całkowitej ciemności. Wyrobiska poszerzano, by pomieścić jak najwięcej ładunków. W ciągu jednej nocy potrafiono przyjąć nawet osiem pełnych zestawów ciężarowych. Złamanie prawa było starannie ukrywane, a logistyka – precyzyjna. Kierowcy wymieniali naczepy i ciągniki siodłowe, aby utrudnić śledzenie tras przewozu.
Dokumenty fałszowane, śmieci zakopywane, a państwo traci miliony
Śledczy ustalili, że firmy współpracujące z grupą przestępczą fałszowały dokumentację Bazy Danych o Odpadach. Według oficjalnych kart przekazania transportowano odpady mineralne lub piasek. Faktycznie były to śmieci komunalne, często gabarytowe, big-bagi z tworzywami sztucznymi i uszkodzone pojemniki typu mauzer.
Czytaj więcej: Odpady i brak zezwoleń na Pomorzu. Poważne kary dla firm
Z danych przekazanych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu wynika, że na ujawnionych terenach zdeponowano nielegalnie ponad 18 tys. ton śmieci. Koszt ich legalnej utylizacji przekracza 11 mln zł. W praktyce, jeśli nie uda się wyegzekwować tych środków od sprawców, koszty spadną na barki podatników. To kolejny przykład, jak przestępczość środowiskowa bezpośrednio uderza w budżet państwa.
Areszty, zarzuty i dowody w rękach biegłych – nielegalne wysypisko
Kulminacją śledztwa była nocna akcja z 24 na 25 listopada 2025 roku. Funkcjonariusze CBŚP i policji z Poznania przeprowadzili równoczesne działania w dwóch lokalizacjach. Na gorącym uczynku zatrzymano kierowców, operatorów maszyn i osoby nadzorujące zrzuty. Jeden z zatrzymanych kierował całą grupą przestępczą. Kolejne dwie osoby ujęto dzień później.
W toku przeszukań zabezpieczono dokumentację i sprzęt związany z procederem. W firmach obsługujących BDO odkryto dowody na poświadczanie nieprawdy w dokumentach.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowania nią, nielegalnego gospodarowania odpadami oraz fałszowania dokumentów. Na wniosek prokuratury sąd zastosował tymczasowy areszt wobec czterech podejrzanych.
Groźne odpady w sąsiedztwie ludzi i nowej trasy S6
Szczególnie niepokojący jest fakt, że jeden z punktów nielegalnego składowania znajdował się tuż obok budowanej drogi ekspresowej S6. W trakcie oględzin z udziałem Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska i biegłych ujawniono znaczne ilości śmieci komunalnych, w tym opakowania z tworzyw sztucznych, tekstylia i pojemniki przemysłowe.
Eksperci ostrzegają, że takie wysypiska stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla gleby, wód gruntowych i zdrowia mieszkańców. Działania grupy przestępczej mogły doprowadzić do skażenia terenów i długofalowych strat środowiskowych.
Zobacz też: Epickie inwestycje w Polsce od 1918 roku
mn






