Po publicznych zarzutach Jana Śpiewaka o zablokowanie spotkania autorskiego na Uniwersytecie Gdańskim, jest oficjalne stanowisko uczelni. W przesłanym oświadczeniu rzecznik UG wyjaśnia, że spotkanie nie zostało odwołane, bo… nigdy nie zostało formalnie zatwierdzone. Uczelnia tłumaczy swoją decyzję zasadą apolityczności w okresie kampanii wyborczej. Propozycja nowego terminu – już po wyborach.
Trzy fakty:
- Uniwersytet Gdański nie wyraził zgody na organizację spotkania z Janem Śpiewakiem.
- W czasie kampanii wyborczej UG nie udostępnia przestrzeni wydarzeniom o potencjalnym charakterze politycznym.
- Autor został zaproszony do zorganizowania spotkania po 18 maja – po zakończeniu kampanii.
UG reaguje na zarzuty Śpiewaka. Stanowisko uczelni
Gdy Jan Śpiewak ogłosił w mediach społecznościowych, że spotkanie promujące jego książkę „Patopaństwo” nie odbędzie się z powodu decyzji władz Uniwersytetu Gdańskiego, reakcje były natychmiastowe. Sugerował, że uczelnia ugięła się pod wpływem polityki, a miasto wolności – jak nazwał Gdańsk – „nie lubi wolności słowa”.
W odpowiedzi redakcja wystąpiła do UG o oficjalne stanowisko. Przyszło ono w postaci jasnego komunikatu: spotkanie nie zostało odwołane, ponieważ… w ogóle nie zostało zatwierdzone przez kanclerza uczelni.
“Nie chcemy, by uczelnia była miejscem agitacji politycznej”
Jak wyjaśnia rzecznik prasowa Uniwersytetu Gdańskiego, mgr Magdalena Nieczuja-Goniszewska, w okresie kampanii wyborczej uczelnia stosuje zasadę nieorganizowania żadnych wydarzeń zewnętrznych, które mogą mieć polityczny wydźwięk. Zasada ta obowiązuje niezależnie od opcji politycznej wnioskodawcy.
W ostatnim czasie odmówiliśmy też innym organizatorom spotkań o podobnym charakterze – zaznacza UG, podkreślając konsekwencję w działaniu.
Celem takiego podejścia jest niedopuszczenie do sytuacji, w której uczelnia staje się areną sporów politycznych.
Uczelnia nie zamknęła jednak drzwi przed autorem. Jan Śpiewak został oficjalnie zaproszony do przeprowadzenia spotkania po 18 maja – czyli po zakończeniu kampanii prezydenckiej. Jak dodaje UG, książka „Patopaństwo” jest już dostępna w księgarni znajdującej się na Wydziale Nauk Społecznych.
Czytaj więcej: Jan Śpiewak pisze o patodeweloperce w Gdańsku
Czym jest „Patopaństwo” i dlaczego wzbudza kontrowersje
Publikacja Jana Śpiewaka to ostrzeżenie przed tym, jak instytucje publiczne i prywatne mogą działać w sposób patologiczny. Autor celnie punktuje zjawiska, które jego zdaniem są przejawem systemowej choroby państwa: od „patodeweloperki”, przez zapaść transportu publicznego, po hiperkonsumpcję alkoholu i przemęczenie pracą.
Książka uderza w fundamenty, na których opiera się obecny porządek społeczny. Dlatego budzi emocje. Niektórzy widzą w niej głos obywatela, inni – manifest polityczny. I właśnie to napięcie mogło wpłynąć na decyzję UG.
Co dalej ze spotkaniem? Śpiewak zaproszony po 18 maja
Choć pierwotny termin spotkania przepadł, Uniwersytet nie wyklucza rozmowy z Janem Śpiewakiem. Rzeczniczka UG jasno wskazuje, że spotkanie może odbyć się po zakończeniu okresu kampanii wyborczej. Pozostaje pytanie, czy sam autor zechce skorzystać z tej propozycji.
Dla jednych to kwestia zasad, dla innych wolności wypowiedzi. Ale w całym zamieszaniu jest jeden konkret: nie było zgody, więc nie było odwołania. A sama książka – jak podkreśla uczelnia – nie jest zakazana. Można ją kupić w księgarni UG.
Zobacz też: Olga Tokarczuk doktorem honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego
mn






